Rozdział 156

M: Zrobiłaś to? Dzwoniłam, żeby cię przygotować. Było dobrze? Bolało? Był delikatny? Mów mi WSZYSTKO, ze szczegółami. Chcę to usłyszeć.

Jeszcze układam w głowie idealną odpowiedź, kiedy wpada kolejny SMS. Nie, co ja mówię — trzy. Albo cztery.

M: Nawet nie próbuj ściemniać. Ben tam jest? Jest, praw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie