Tchórzem

Lexa

Las ożywa. Moje wilcze ciało porusza się niepewnie nad korzeniami i kamieniami, mech jest chłodny pod moimi miękkimi, niedawno nieużywanymi łapami. Moje serce pompuje adrenalinę przez moje żyły, gdy pędzę, często tracąc równowagę i ślizgając się po nieznanym terenie. Zapachy są zupełnie inne. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie