
Hodowczyni Króla Alfa
Bella Moondragon · W trakcie · 1.6m słów
Wstęp
Isla
Jestem nikim z odległej watahy. Moja rodzina ma ogromne długi za leczenie mojego brata. Zrobię wszystko, co mogę, żeby im pomóc, ale kiedy dowiaduję się, że zostałam sprzedana Królowi Alfie Maddoxowi jako jego rodząca, nie jestem pewna, czy dam radę to zrobić.
Król jest zimny i zdystansowany, a plotki głoszą, że zabił swoją pierwszą żonę. Ale jest też seksowny i pociągający. Może mój umysł mówi mi "nie", ale moje ciało pragnie go na wszelkie możliwe sposoby.
Jak przetrwam jako rodząca Króla Alfy, skoro nigdy wcześniej nie byłam z mężczyzną? Czy on znowu zabije?
Maddox
Odkąd moja Królowa Luna zmarła, przysiągłem, że nigdy więcej nie będę kochać. Nie szukałem rodzącej, ale mam tylko rok, aby spłodzić dziedzica albo stracić tron. Ta piękna dziewczyna, Isla, pojawiła się na moim progu w samą porę. Czy to przeznaczenie? Czy ona jest moją drugą szansą na partnerkę? Nie, nie chcę tego.
Wszystko, czego potrzebuję, to dziecko.
Ale im więcej czasu spędzam z Islą, tym bardziej pragnę nie tylko zwykłej rodzącej - pragnę jej.
Ponad milion czytań na Radish - kliknij teraz, aby przeczytać tę gorącą romantyczną opowieść o wilczych zmiennokształtnych!
Rozdział 1
Isla
Deszcz uderza w moje plecy, gdy podążam za Alfą Ernestem po szerokich marmurowych schodach do domu, którego nigdy nie spodziewałam się zobaczyć na własne oczy. Rozglądam się szybko, ale on idzie szybko, i nie mam wiele czasu, aby zobaczyć zewnętrzną część rezydencji. Wiem tylko, że przypomina zamek. Ponure niebo wydaje się odpowiednie, biorąc pod uwagę moje przygnębione nastawienie.
Podobnie, ten zamek jest odpowiedni dla Króla Alfy.
Pod szerokim gankiem jest trochę schronienia przed wiatrem. Naciągam cienki płaszcz na ramiona. Gdy pięść Alfy Ernesta uderza w drzwi, podskakuję. Wszystko w tym dniu jest nieoczekiwane i sprawia, że jestem na krawędzi.
Drzwi otwierają się trochę, a mężczyzna z cienkim, długim nosem wyłania się przed nami. Ma na sobie garnitur lokaja, a ja tylko trochę się rozluźniam.
Nie że spodziewałam się, że okrutny król otworzy własne drzwi, ale jestem wdzięczna, że nie muszę stawić mu czoła od razu.
"Witam! Witam!" mówi Alfa Ernest swoim radosnym, niezwykle głośnym głosem. Śmieje się gardłowo, jego szorstki ton jest chrapliwy jak grzmot w oddali. "To ja, Alfa Ernest z watahy Willow! Jego Wysokość mnie oczekuje."
Lokaj przygląda mu się, a potem jego oczy padają na mnie przez chwilę, jakby nie był pewien, czy pulchny, spocony mężczyzna w białej koszuli z podwiniętymi rękawami może być rzeczywiście Alfą. Detal Omega, który czeka w samochodzie, który przywiózł nas dwie godziny, sprawia, że jest to bardziej przekonujące.
"Proszę wejść," mówi lokaj, otwierając ciężkie drewniane drzwi.
"Dziękuję, dziękuję," mówi mój Alfa, a ja podążam za nim do środka, zastanawiając się bezwiednie, dlaczego musi wszystko mówić dwa razy.
Moje szczęście, że mogę wejść z deszczu, trwa tylko chwilę, gdy podążam za dwoma mężczyznami, którzy idą szybko długim korytarzem. Wnętrze domu nie przypomina zamku w sensie, że podłogi nie są z kamienia — są drewniane — a ściany są pokryte płytami kartonowo-gipsowymi. Ale to ogromny budynek, i jest luksusowo urządzony z wykwintnymi meblami, wszelkiego rodzaju dziełami sztuki od obrazów po rzeźby do starożytnych wazonów, i staram się nadążyć za naszym przewodnikiem, podczas gdy moje oczy przemierzają przedmioty, które są warte sto razy więcej niż to, co moi rodzice zarabiają w ciągu roku — tysiąc razy więcej.
Sprzedaż tylko jednego z tych przedmiotów wystarczyłaby na spłatę długów moich rodziców. Gdybym miała tylko jeden obraz do sprzedania, nie byłabym teraz tutaj.
Nie mogę teraz o tym myśleć. Mój los jest przesądzony. Ściskam swoją małą torbę w rękach i staram się nadążyć. Nie pomaga to, że w ostatnim tygodniu niewiele jadłam. Czuję zawroty głowy.
Skręcamy w kilka korytarzy, i jest dla mnie jasne, że teraz jesteśmy w części budynku przeznaczonej do pracy, a nie do pokazów. Dzieła sztuki wciąż wiszą na ścianach, ale nie są tak wyszukane. Drzwi, które mijamy, wydają się być biurami, a nie bibliotekami czy salonami.
"Proszę tu zaczekać," mówi lokaj, zatrzymując się przed zamkniętymi drzwiami. Puka, a ja słyszę niski, chrapliwy głos, który go wpuszcza.
Czuję, jak moje serce zaczyna bić mocniej w piersi. Wciąż nie jestem do końca pewna, co Alfa Ernest ma dla mnie w planach. Kiedy przyszłam do niego po pomoc wcześniej tego dnia, zadał mi kilka osobistych pytań, uśmiech rozjaśnił jego twarz, a potem powiedział, żebym poszła do domu i spakowała wszystkie swoje najcenniejsze rzeczy. Powiedział, żebym pożegnała się z rodziną, jeśli poważnie myślę o spłacie długów mojej rodziny, i wróciła do jego biura za godzinę.
Potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy tutaj. Nie zadawałam żadnych pytań poza prośbą o pisemne potwierdzenie.
"John i Constance Moon nie są już zadłużeni wobec Alfy Ernesta Rocka, jeśli ich córka, Isla Moon, wypełni umowę zawartą z tym Alfą w dniu dzisiejszym…." Datowane, podpisane przez obie strony, i oto jestem.
Wciąż nie wiem, na czym polega ta umowa.
Alfa Ernest wchodzi do biura, a ja jestem kuszona, żeby się napiąć i zobaczyć wnętrze, ale tego nie robię. Nigdy wcześniej nie widziałam Króla Alfy, głowy wszystkich Alf i wszystkich terytoriów w naszym regionie, przez tysiące i tysiące mil. Słyszałam wiele historii o nim.
Obecnie mam nadzieję, że większość z nich nie jest prawdziwa.
Chciałabym zobaczyć jego twarz, żeby wiedzieć, czy plotki o jego atrakcyjności są prawdziwe.
Ale wolałabym go w ogóle nie widzieć, gdybym miała wybór. Słowo o jego okrucieństwie go wyprzedza, i mówi się, że jest równie brutalny, jak przystojny.
"Proszę usiąść," mówi lokaj, wskazując na krzesło przy drzwiach, które zamknęły się za Alfą Ernestem.
Kiwnęłam głową, ale nie byłam w stanie podziękować mu słownie, nie teraz, gdy moje zęby niemal szczękały ze strachu.
Usiadłam, wciąż trzymając torbę w rękach. Żałuję, że nie założyłam nic więcej niż cienki płaszcz, który mama dała mi zeszłej zimy. Płaszcze były tańsze niż kurtki, więc to miałam.
Nie ukrywałabym drżenia, które zaczynało opanowywać moje ciało.
Starałam się ignorować drżenie, skupiając się na słabych głosach, które słyszałam zza grubych drewnianych drzwi. Nie spodziewałam się, że będę mogła coś usłyszeć, bo drzwi wyglądały na solidne, ale Alfa Ernest mówił głośno.
A Alfa Maddox... Cóż, on brzmiał poirytowany.
"Dziękuję, że przyjąłeś mnie na tak krótki termin," mówił Alfa Ernest.
Gdy Alfa Maddox odpowiedział, trudniej było go usłyszeć. Nie mówił tak głośno. "Nie wiem, dlaczego tu jesteś, chyba że chcesz mi zapłacić pieniądze, które mi jesteś winien." Przynajmniej tak mi się wydaje, że to powiedział.
"Niestety, panie, nie mam pieniędzy — nie dokładnie," odpowiada drugi mężczyzna. Słyszę, jak Alfa Maddox mruczy w odpowiedzi. "Ale mam coś innego do zaoferowania. Coś lepszego."
"Coś lepszego niż półtora miliona dolarów, które mi jesteś winien?"
Serce podchodzi mi do gardła i prawie się duszę. Półtora miliona dolarów? Czy dobrze usłyszałam? Co Alfa Ernest może mieć, co jest warte takich pieniędzy?
"O, tak!" mówi Alfa Ernest. "Proszę, panie, wysłuchaj mnie. Mam dla ciebie propozycję. Taką, która pozwoli mi uregulować nasz dług i pomoże ci z pewnym... problemem, który masz."
Problem? Jaki problem może mieć Alfa Maddox — poza tym, że może zabił wszystkich ludzi, na których chciał krzyczeć.
Siedzę z nogami płasko na podłodze, moje oczy skupiają się na ścianie w kolorze skorupki jajka naprzeciwko mnie, słuchając, nie wierząc w to, co słyszę.
"Ernest," mówi Alfa Maddox, "jesteś ostatnią osobą na ziemi, do której zwróciłbym się po pomoc w rozwiązaniu problemu, nie wiedząc nawet, o co ci chodzi."
"Pozwól mi oświecić cię, panie, jeśli nie masz nic przeciwko?"
Alfa Maddox znowu mruczy. Jeśli mówi coś więcej, nie słyszę tego.
Alfa Ernest kontynuuje. "Skończyłeś dwadzieścia dziewięć lat w zeszłym miesiącu, prawda?" Zakładam, że Alfa Maddox to potwierdza, bo mój Alfa z watahy kontynuuje. "Wszyscy wiedzą, że Król Alfa powinien mieć spadkobiercę przed trzydziestką."
"Alfa Ernest—" mówi król.
"Daj mi tylko kilka chwil, Alfa" mówi Ernest, i wyobrażam sobie, że podnosi ręce przed sobą. "Potrzebujesz kogoś, kto może urodzić ci dziecko, kogoś bez skomplikowanych relacji, kogoś pięknego, z dobrymi, zdrowymi genami. Krzepką matkę, która urodziła wiele dzieci i udowodniła, że pochodzi z dobrego rodu."
Z każdym słowem, które wypowiada, moje serce podskakuje wyżej do gardła, mimo że mój mózg wciąż nie chce przetworzyć tego, co mówi.
"Co proponujesz, Ernest?" mówi Alfa Maddox. "Nie mam problemu ze zdobywaniem kobiet. Wiesz o tym, prawda?"
"Tak, tak, oczywiście!" mówi Alfa Ernest. "Ale kobiety na dworze są skomplikowane. Mają oczekiwania. Wiem, że nie zamierzasz się ponownie ożenić. Więc... potrzebujesz chętnej, uległej, pięknej dziewczyny, która chętnie rozłoży nogi, żeby zarobić pieniądze, urodzić ci dziecko — albo dwa, trzy — i potem zniknąć. A ja mam właśnie taką dziewczynę dla ciebie."
Biorę głęboki oddech i wstrzymuję go. Z pewnością Alfa Maddox nie zgodzi się na to. Dlaczego miałby się zgodzić na to?
Dlaczego ja się zgodziłam na to?
Czy zgodziłam się na to?
"Pozwól, że upewnię się, czy dobrze cię rozumiem, Alfa Ernest," słyszę, jak mówi Alfa Maddox, i nie mogę stwierdzić, czy jest zły, obrażony... czy zaintrygowany. "Proponujesz, żebym wziął jakąś dziewczynę, którą przyprowadziłeś ze sobą, do mojego domu, tylko po to, żeby mieć dziecko?"
"Tak jest, Wasza Wysokość," mówi Ernest. "Proponuję, żebyś wziął... hodowczynię."
Ostatnie Rozdziały
#932 Wszystko jest bałaganem
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#931 Zostanie
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#930 Jesteśmy tu sami
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#929 Kilka zasad
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#928 Pół-rasa
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#927 Księżniczka Winey
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#926 Tytuł
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#925 Kto jest twoim tatusiem?
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#924 Ślub
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026#923 Cathy
Ostatnia Aktualizacja: 6/2/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.












