
Hodowczyni Króla Alfa
Bella Moondragon · W trakcie · 1.6m słów
Wstęp
Isla
Jestem nikim z odległej watahy. Moja rodzina ma ogromne długi za leczenie mojego brata. Zrobię wszystko, co mogę, żeby im pomóc, ale kiedy dowiaduję się, że zostałam sprzedana Królowi Alfie Maddoxowi jako jego rodząca, nie jestem pewna, czy dam radę to zrobić.
Król jest zimny i zdystansowany, a plotki głoszą, że zabił swoją pierwszą żonę. Ale jest też seksowny i pociągający. Może mój umysł mówi mi "nie", ale moje ciało pragnie go na wszelkie możliwe sposoby.
Jak przetrwam jako rodząca Króla Alfy, skoro nigdy wcześniej nie byłam z mężczyzną? Czy on znowu zabije?
Maddox
Odkąd moja Królowa Luna zmarła, przysiągłem, że nigdy więcej nie będę kochać. Nie szukałem rodzącej, ale mam tylko rok, aby spłodzić dziedzica albo stracić tron. Ta piękna dziewczyna, Isla, pojawiła się na moim progu w samą porę. Czy to przeznaczenie? Czy ona jest moją drugą szansą na partnerkę? Nie, nie chcę tego.
Wszystko, czego potrzebuję, to dziecko.
Ale im więcej czasu spędzam z Islą, tym bardziej pragnę nie tylko zwykłej rodzącej - pragnę jej.
Ponad milion czytań na Radish - kliknij teraz, aby przeczytać tę gorącą romantyczną opowieść o wilczych zmiennokształtnych!
Rozdział 1
Isla
Deszcz uderza w moje plecy, gdy podążam za Alfą Ernestem po szerokich marmurowych schodach do domu, którego nigdy nie spodziewałam się zobaczyć na własne oczy. Rozglądam się szybko, ale on idzie szybko, i nie mam wiele czasu, aby zobaczyć zewnętrzną część rezydencji. Wiem tylko, że przypomina zamek. Ponure niebo wydaje się odpowiednie, biorąc pod uwagę moje przygnębione nastawienie.
Podobnie, ten zamek jest odpowiedni dla Króla Alfy.
Pod szerokim gankiem jest trochę schronienia przed wiatrem. Naciągam cienki płaszcz na ramiona. Gdy pięść Alfy Ernesta uderza w drzwi, podskakuję. Wszystko w tym dniu jest nieoczekiwane i sprawia, że jestem na krawędzi.
Drzwi otwierają się trochę, a mężczyzna z cienkim, długim nosem wyłania się przed nami. Ma na sobie garnitur lokaja, a ja tylko trochę się rozluźniam.
Nie że spodziewałam się, że okrutny król otworzy własne drzwi, ale jestem wdzięczna, że nie muszę stawić mu czoła od razu.
"Witam! Witam!" mówi Alfa Ernest swoim radosnym, niezwykle głośnym głosem. Śmieje się gardłowo, jego szorstki ton jest chrapliwy jak grzmot w oddali. "To ja, Alfa Ernest z watahy Willow! Jego Wysokość mnie oczekuje."
Lokaj przygląda mu się, a potem jego oczy padają na mnie przez chwilę, jakby nie był pewien, czy pulchny, spocony mężczyzna w białej koszuli z podwiniętymi rękawami może być rzeczywiście Alfą. Detal Omega, który czeka w samochodzie, który przywiózł nas dwie godziny, sprawia, że jest to bardziej przekonujące.
"Proszę wejść," mówi lokaj, otwierając ciężkie drewniane drzwi.
"Dziękuję, dziękuję," mówi mój Alfa, a ja podążam za nim do środka, zastanawiając się bezwiednie, dlaczego musi wszystko mówić dwa razy.
Moje szczęście, że mogę wejść z deszczu, trwa tylko chwilę, gdy podążam za dwoma mężczyznami, którzy idą szybko długim korytarzem. Wnętrze domu nie przypomina zamku w sensie, że podłogi nie są z kamienia — są drewniane — a ściany są pokryte płytami kartonowo-gipsowymi. Ale to ogromny budynek, i jest luksusowo urządzony z wykwintnymi meblami, wszelkiego rodzaju dziełami sztuki od obrazów po rzeźby do starożytnych wazonów, i staram się nadążyć za naszym przewodnikiem, podczas gdy moje oczy przemierzają przedmioty, które są warte sto razy więcej niż to, co moi rodzice zarabiają w ciągu roku — tysiąc razy więcej.
Sprzedaż tylko jednego z tych przedmiotów wystarczyłaby na spłatę długów moich rodziców. Gdybym miała tylko jeden obraz do sprzedania, nie byłabym teraz tutaj.
Nie mogę teraz o tym myśleć. Mój los jest przesądzony. Ściskam swoją małą torbę w rękach i staram się nadążyć. Nie pomaga to, że w ostatnim tygodniu niewiele jadłam. Czuję zawroty głowy.
Skręcamy w kilka korytarzy, i jest dla mnie jasne, że teraz jesteśmy w części budynku przeznaczonej do pracy, a nie do pokazów. Dzieła sztuki wciąż wiszą na ścianach, ale nie są tak wyszukane. Drzwi, które mijamy, wydają się być biurami, a nie bibliotekami czy salonami.
"Proszę tu zaczekać," mówi lokaj, zatrzymując się przed zamkniętymi drzwiami. Puka, a ja słyszę niski, chrapliwy głos, który go wpuszcza.
Czuję, jak moje serce zaczyna bić mocniej w piersi. Wciąż nie jestem do końca pewna, co Alfa Ernest ma dla mnie w planach. Kiedy przyszłam do niego po pomoc wcześniej tego dnia, zadał mi kilka osobistych pytań, uśmiech rozjaśnił jego twarz, a potem powiedział, żebym poszła do domu i spakowała wszystkie swoje najcenniejsze rzeczy. Powiedział, żebym pożegnała się z rodziną, jeśli poważnie myślę o spłacie długów mojej rodziny, i wróciła do jego biura za godzinę.
Potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy tutaj. Nie zadawałam żadnych pytań poza prośbą o pisemne potwierdzenie.
"John i Constance Moon nie są już zadłużeni wobec Alfy Ernesta Rocka, jeśli ich córka, Isla Moon, wypełni umowę zawartą z tym Alfą w dniu dzisiejszym…." Datowane, podpisane przez obie strony, i oto jestem.
Wciąż nie wiem, na czym polega ta umowa.
Alfa Ernest wchodzi do biura, a ja jestem kuszona, żeby się napiąć i zobaczyć wnętrze, ale tego nie robię. Nigdy wcześniej nie widziałam Króla Alfy, głowy wszystkich Alf i wszystkich terytoriów w naszym regionie, przez tysiące i tysiące mil. Słyszałam wiele historii o nim.
Obecnie mam nadzieję, że większość z nich nie jest prawdziwa.
Chciałabym zobaczyć jego twarz, żeby wiedzieć, czy plotki o jego atrakcyjności są prawdziwe.
Ale wolałabym go w ogóle nie widzieć, gdybym miała wybór. Słowo o jego okrucieństwie go wyprzedza, i mówi się, że jest równie brutalny, jak przystojny.
"Proszę usiąść," mówi lokaj, wskazując na krzesło przy drzwiach, które zamknęły się za Alfą Ernestem.
Kiwnęłam głową, ale nie byłam w stanie podziękować mu słownie, nie teraz, gdy moje zęby niemal szczękały ze strachu.
Usiadłam, wciąż trzymając torbę w rękach. Żałuję, że nie założyłam nic więcej niż cienki płaszcz, który mama dała mi zeszłej zimy. Płaszcze były tańsze niż kurtki, więc to miałam.
Nie ukrywałabym drżenia, które zaczynało opanowywać moje ciało.
Starałam się ignorować drżenie, skupiając się na słabych głosach, które słyszałam zza grubych drewnianych drzwi. Nie spodziewałam się, że będę mogła coś usłyszeć, bo drzwi wyglądały na solidne, ale Alfa Ernest mówił głośno.
A Alfa Maddox... Cóż, on brzmiał poirytowany.
"Dziękuję, że przyjąłeś mnie na tak krótki termin," mówił Alfa Ernest.
Gdy Alfa Maddox odpowiedział, trudniej było go usłyszeć. Nie mówił tak głośno. "Nie wiem, dlaczego tu jesteś, chyba że chcesz mi zapłacić pieniądze, które mi jesteś winien." Przynajmniej tak mi się wydaje, że to powiedział.
"Niestety, panie, nie mam pieniędzy — nie dokładnie," odpowiada drugi mężczyzna. Słyszę, jak Alfa Maddox mruczy w odpowiedzi. "Ale mam coś innego do zaoferowania. Coś lepszego."
"Coś lepszego niż półtora miliona dolarów, które mi jesteś winien?"
Serce podchodzi mi do gardła i prawie się duszę. Półtora miliona dolarów? Czy dobrze usłyszałam? Co Alfa Ernest może mieć, co jest warte takich pieniędzy?
"O, tak!" mówi Alfa Ernest. "Proszę, panie, wysłuchaj mnie. Mam dla ciebie propozycję. Taką, która pozwoli mi uregulować nasz dług i pomoże ci z pewnym... problemem, który masz."
Problem? Jaki problem może mieć Alfa Maddox — poza tym, że może zabił wszystkich ludzi, na których chciał krzyczeć.
Siedzę z nogami płasko na podłodze, moje oczy skupiają się na ścianie w kolorze skorupki jajka naprzeciwko mnie, słuchając, nie wierząc w to, co słyszę.
"Ernest," mówi Alfa Maddox, "jesteś ostatnią osobą na ziemi, do której zwróciłbym się po pomoc w rozwiązaniu problemu, nie wiedząc nawet, o co ci chodzi."
"Pozwól mi oświecić cię, panie, jeśli nie masz nic przeciwko?"
Alfa Maddox znowu mruczy. Jeśli mówi coś więcej, nie słyszę tego.
Alfa Ernest kontynuuje. "Skończyłeś dwadzieścia dziewięć lat w zeszłym miesiącu, prawda?" Zakładam, że Alfa Maddox to potwierdza, bo mój Alfa z watahy kontynuuje. "Wszyscy wiedzą, że Król Alfa powinien mieć spadkobiercę przed trzydziestką."
"Alfa Ernest—" mówi król.
"Daj mi tylko kilka chwil, Alfa" mówi Ernest, i wyobrażam sobie, że podnosi ręce przed sobą. "Potrzebujesz kogoś, kto może urodzić ci dziecko, kogoś bez skomplikowanych relacji, kogoś pięknego, z dobrymi, zdrowymi genami. Krzepką matkę, która urodziła wiele dzieci i udowodniła, że pochodzi z dobrego rodu."
Z każdym słowem, które wypowiada, moje serce podskakuje wyżej do gardła, mimo że mój mózg wciąż nie chce przetworzyć tego, co mówi.
"Co proponujesz, Ernest?" mówi Alfa Maddox. "Nie mam problemu ze zdobywaniem kobiet. Wiesz o tym, prawda?"
"Tak, tak, oczywiście!" mówi Alfa Ernest. "Ale kobiety na dworze są skomplikowane. Mają oczekiwania. Wiem, że nie zamierzasz się ponownie ożenić. Więc... potrzebujesz chętnej, uległej, pięknej dziewczyny, która chętnie rozłoży nogi, żeby zarobić pieniądze, urodzić ci dziecko — albo dwa, trzy — i potem zniknąć. A ja mam właśnie taką dziewczynę dla ciebie."
Biorę głęboki oddech i wstrzymuję go. Z pewnością Alfa Maddox nie zgodzi się na to. Dlaczego miałby się zgodzić na to?
Dlaczego ja się zgodziłam na to?
Czy zgodziłam się na to?
"Pozwól, że upewnię się, czy dobrze cię rozumiem, Alfa Ernest," słyszę, jak mówi Alfa Maddox, i nie mogę stwierdzić, czy jest zły, obrażony... czy zaintrygowany. "Proponujesz, żebym wziął jakąś dziewczynę, którą przyprowadziłeś ze sobą, do mojego domu, tylko po to, żeby mieć dziecko?"
"Tak jest, Wasza Wysokość," mówi Ernest. "Proponuję, żebyś wziął... hodowczynię."
Ostatnie Rozdziały
#921 Principat
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#920 Rozdarty
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#919 Coś głupiego
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#918 Puste bransoletki
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#917 Obietnice, obietnice
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#916 Przez oddziały
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#915 Trudny sposób
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#914 Upadek psychiczny
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#913 Poczuł się
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026#912 On wie więcej niż ja
Ostatnia Aktualizacja: 5/18/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












