Hodowczyni Króla Alfa

Hodowczyni Króla Alfa

Bella Moondragon · W trakcie · 1.6m słów

597
Gorące
44.4k
Wyświetlenia
900
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Właśnie przybyłam do zamku Króla Alfy, ale nie mam pojęcia, dlaczego tu jestem. Myślę, że to, aby spłacić długi mojej rodziny, ale kiedy zostaję zaprowadzona do eleganckiej sypialni, mam przeczucie, że nie będę jego służącą...

Isla

Jestem nikim z odległej watahy. Moja rodzina ma ogromne długi za leczenie mojego brata. Zrobię wszystko, co mogę, żeby im pomóc, ale kiedy dowiaduję się, że zostałam sprzedana Królowi Alfie Maddoxowi jako jego rodząca, nie jestem pewna, czy dam radę to zrobić.

Król jest zimny i zdystansowany, a plotki głoszą, że zabił swoją pierwszą żonę. Ale jest też seksowny i pociągający. Może mój umysł mówi mi "nie", ale moje ciało pragnie go na wszelkie możliwe sposoby.

Jak przetrwam jako rodząca Króla Alfy, skoro nigdy wcześniej nie byłam z mężczyzną? Czy on znowu zabije?

Maddox

Odkąd moja Królowa Luna zmarła, przysiągłem, że nigdy więcej nie będę kochać. Nie szukałem rodzącej, ale mam tylko rok, aby spłodzić dziedzica albo stracić tron. Ta piękna dziewczyna, Isla, pojawiła się na moim progu w samą porę. Czy to przeznaczenie? Czy ona jest moją drugą szansą na partnerkę? Nie, nie chcę tego.

Wszystko, czego potrzebuję, to dziecko.

Ale im więcej czasu spędzam z Islą, tym bardziej pragnę nie tylko zwykłej rodzącej - pragnę jej.

Ponad milion czytań na Radish - kliknij teraz, aby przeczytać tę gorącą romantyczną opowieść o wilczych zmiennokształtnych!

Rozdział 1

Isla

Deszcz uderza w moje plecy, gdy podążam za Alfą Ernestem po szerokich marmurowych schodach do domu, którego nigdy nie spodziewałam się zobaczyć na własne oczy. Rozglądam się szybko, ale on idzie szybko, i nie mam wiele czasu, aby zobaczyć zewnętrzną część rezydencji. Wiem tylko, że przypomina zamek. Ponure niebo wydaje się odpowiednie, biorąc pod uwagę moje przygnębione nastawienie.

Podobnie, ten zamek jest odpowiedni dla Króla Alfy.

Pod szerokim gankiem jest trochę schronienia przed wiatrem. Naciągam cienki płaszcz na ramiona. Gdy pięść Alfy Ernesta uderza w drzwi, podskakuję. Wszystko w tym dniu jest nieoczekiwane i sprawia, że jestem na krawędzi.

Drzwi otwierają się trochę, a mężczyzna z cienkim, długim nosem wyłania się przed nami. Ma na sobie garnitur lokaja, a ja tylko trochę się rozluźniam.

Nie że spodziewałam się, że okrutny król otworzy własne drzwi, ale jestem wdzięczna, że nie muszę stawić mu czoła od razu.

"Witam! Witam!" mówi Alfa Ernest swoim radosnym, niezwykle głośnym głosem. Śmieje się gardłowo, jego szorstki ton jest chrapliwy jak grzmot w oddali. "To ja, Alfa Ernest z watahy Willow! Jego Wysokość mnie oczekuje."

Lokaj przygląda mu się, a potem jego oczy padają na mnie przez chwilę, jakby nie był pewien, czy pulchny, spocony mężczyzna w białej koszuli z podwiniętymi rękawami może być rzeczywiście Alfą. Detal Omega, który czeka w samochodzie, który przywiózł nas dwie godziny, sprawia, że jest to bardziej przekonujące.

"Proszę wejść," mówi lokaj, otwierając ciężkie drewniane drzwi.

"Dziękuję, dziękuję," mówi mój Alfa, a ja podążam za nim do środka, zastanawiając się bezwiednie, dlaczego musi wszystko mówić dwa razy.

Moje szczęście, że mogę wejść z deszczu, trwa tylko chwilę, gdy podążam za dwoma mężczyznami, którzy idą szybko długim korytarzem. Wnętrze domu nie przypomina zamku w sensie, że podłogi nie są z kamienia — są drewniane — a ściany są pokryte płytami kartonowo-gipsowymi. Ale to ogromny budynek, i jest luksusowo urządzony z wykwintnymi meblami, wszelkiego rodzaju dziełami sztuki od obrazów po rzeźby do starożytnych wazonów, i staram się nadążyć za naszym przewodnikiem, podczas gdy moje oczy przemierzają przedmioty, które są warte sto razy więcej niż to, co moi rodzice zarabiają w ciągu roku — tysiąc razy więcej.

Sprzedaż tylko jednego z tych przedmiotów wystarczyłaby na spłatę długów moich rodziców. Gdybym miała tylko jeden obraz do sprzedania, nie byłabym teraz tutaj.

Nie mogę teraz o tym myśleć. Mój los jest przesądzony. Ściskam swoją małą torbę w rękach i staram się nadążyć. Nie pomaga to, że w ostatnim tygodniu niewiele jadłam. Czuję zawroty głowy.

Skręcamy w kilka korytarzy, i jest dla mnie jasne, że teraz jesteśmy w części budynku przeznaczonej do pracy, a nie do pokazów. Dzieła sztuki wciąż wiszą na ścianach, ale nie są tak wyszukane. Drzwi, które mijamy, wydają się być biurami, a nie bibliotekami czy salonami.

"Proszę tu zaczekać," mówi lokaj, zatrzymując się przed zamkniętymi drzwiami. Puka, a ja słyszę niski, chrapliwy głos, który go wpuszcza.

Czuję, jak moje serce zaczyna bić mocniej w piersi. Wciąż nie jestem do końca pewna, co Alfa Ernest ma dla mnie w planach. Kiedy przyszłam do niego po pomoc wcześniej tego dnia, zadał mi kilka osobistych pytań, uśmiech rozjaśnił jego twarz, a potem powiedział, żebym poszła do domu i spakowała wszystkie swoje najcenniejsze rzeczy. Powiedział, żebym pożegnała się z rodziną, jeśli poważnie myślę o spłacie długów mojej rodziny, i wróciła do jego biura za godzinę.

Potem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy tutaj. Nie zadawałam żadnych pytań poza prośbą o pisemne potwierdzenie.

"John i Constance Moon nie są już zadłużeni wobec Alfy Ernesta Rocka, jeśli ich córka, Isla Moon, wypełni umowę zawartą z tym Alfą w dniu dzisiejszym…." Datowane, podpisane przez obie strony, i oto jestem.

Wciąż nie wiem, na czym polega ta umowa.

Alfa Ernest wchodzi do biura, a ja jestem kuszona, żeby się napiąć i zobaczyć wnętrze, ale tego nie robię. Nigdy wcześniej nie widziałam Króla Alfy, głowy wszystkich Alf i wszystkich terytoriów w naszym regionie, przez tysiące i tysiące mil. Słyszałam wiele historii o nim.

Obecnie mam nadzieję, że większość z nich nie jest prawdziwa.

Chciałabym zobaczyć jego twarz, żeby wiedzieć, czy plotki o jego atrakcyjności są prawdziwe.

Ale wolałabym go w ogóle nie widzieć, gdybym miała wybór. Słowo o jego okrucieństwie go wyprzedza, i mówi się, że jest równie brutalny, jak przystojny.

"Proszę usiąść," mówi lokaj, wskazując na krzesło przy drzwiach, które zamknęły się za Alfą Ernestem.

Kiwnęłam głową, ale nie byłam w stanie podziękować mu słownie, nie teraz, gdy moje zęby niemal szczękały ze strachu.

Usiadłam, wciąż trzymając torbę w rękach. Żałuję, że nie założyłam nic więcej niż cienki płaszcz, który mama dała mi zeszłej zimy. Płaszcze były tańsze niż kurtki, więc to miałam.

Nie ukrywałabym drżenia, które zaczynało opanowywać moje ciało.

Starałam się ignorować drżenie, skupiając się na słabych głosach, które słyszałam zza grubych drewnianych drzwi. Nie spodziewałam się, że będę mogła coś usłyszeć, bo drzwi wyglądały na solidne, ale Alfa Ernest mówił głośno.

A Alfa Maddox... Cóż, on brzmiał poirytowany.

"Dziękuję, że przyjąłeś mnie na tak krótki termin," mówił Alfa Ernest.

Gdy Alfa Maddox odpowiedział, trudniej było go usłyszeć. Nie mówił tak głośno. "Nie wiem, dlaczego tu jesteś, chyba że chcesz mi zapłacić pieniądze, które mi jesteś winien." Przynajmniej tak mi się wydaje, że to powiedział.

"Niestety, panie, nie mam pieniędzy — nie dokładnie," odpowiada drugi mężczyzna. Słyszę, jak Alfa Maddox mruczy w odpowiedzi. "Ale mam coś innego do zaoferowania. Coś lepszego."

"Coś lepszego niż półtora miliona dolarów, które mi jesteś winien?"

Serce podchodzi mi do gardła i prawie się duszę. Półtora miliona dolarów? Czy dobrze usłyszałam? Co Alfa Ernest może mieć, co jest warte takich pieniędzy?

"O, tak!" mówi Alfa Ernest. "Proszę, panie, wysłuchaj mnie. Mam dla ciebie propozycję. Taką, która pozwoli mi uregulować nasz dług i pomoże ci z pewnym... problemem, który masz."

Problem? Jaki problem może mieć Alfa Maddox — poza tym, że może zabił wszystkich ludzi, na których chciał krzyczeć.

Siedzę z nogami płasko na podłodze, moje oczy skupiają się na ścianie w kolorze skorupki jajka naprzeciwko mnie, słuchając, nie wierząc w to, co słyszę.

"Ernest," mówi Alfa Maddox, "jesteś ostatnią osobą na ziemi, do której zwróciłbym się po pomoc w rozwiązaniu problemu, nie wiedząc nawet, o co ci chodzi."

"Pozwól mi oświecić cię, panie, jeśli nie masz nic przeciwko?"

Alfa Maddox znowu mruczy. Jeśli mówi coś więcej, nie słyszę tego.

Alfa Ernest kontynuuje. "Skończyłeś dwadzieścia dziewięć lat w zeszłym miesiącu, prawda?" Zakładam, że Alfa Maddox to potwierdza, bo mój Alfa z watahy kontynuuje. "Wszyscy wiedzą, że Król Alfa powinien mieć spadkobiercę przed trzydziestką."

"Alfa Ernest—" mówi król.

"Daj mi tylko kilka chwil, Alfa" mówi Ernest, i wyobrażam sobie, że podnosi ręce przed sobą. "Potrzebujesz kogoś, kto może urodzić ci dziecko, kogoś bez skomplikowanych relacji, kogoś pięknego, z dobrymi, zdrowymi genami. Krzepką matkę, która urodziła wiele dzieci i udowodniła, że pochodzi z dobrego rodu."

Z każdym słowem, które wypowiada, moje serce podskakuje wyżej do gardła, mimo że mój mózg wciąż nie chce przetworzyć tego, co mówi.

"Co proponujesz, Ernest?" mówi Alfa Maddox. "Nie mam problemu ze zdobywaniem kobiet. Wiesz o tym, prawda?"

"Tak, tak, oczywiście!" mówi Alfa Ernest. "Ale kobiety na dworze są skomplikowane. Mają oczekiwania. Wiem, że nie zamierzasz się ponownie ożenić. Więc... potrzebujesz chętnej, uległej, pięknej dziewczyny, która chętnie rozłoży nogi, żeby zarobić pieniądze, urodzić ci dziecko — albo dwa, trzy — i potem zniknąć. A ja mam właśnie taką dziewczynę dla ciebie."

Biorę głęboki oddech i wstrzymuję go. Z pewnością Alfa Maddox nie zgodzi się na to. Dlaczego miałby się zgodzić na to?

Dlaczego ja się zgodziłam na to?

Czy zgodziłam się na to?

"Pozwól, że upewnię się, czy dobrze cię rozumiem, Alfa Ernest," słyszę, jak mówi Alfa Maddox, i nie mogę stwierdzić, czy jest zły, obrażony... czy zaintrygowany. "Proponujesz, żebym wziął jakąś dziewczynę, którą przyprowadziłeś ze sobą, do mojego domu, tylko po to, żeby mieć dziecko?"

"Tak jest, Wasza Wysokość," mówi Ernest. "Proponuję, żebyś wziął... hodowczynię."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

927.8k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

647k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

544.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

908.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

435.8k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

604.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

403.1k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

329.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

594.6k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

413.5k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.