Wracam

Lexa

Mija cały dzień. Liczę godziny, minuty, sekundy, aż czas zaczyna się zlewać w mojej głowie. Mój umysł pulsuje jak bęben, skronie pękają, a jedyną rzeczą, która utrzymuje mnie przytomną, jest niemal ciągły strumień leczniczych mikstur wlewany mi do gardła co godzinę, jakby były odpowiedzialne z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie