Pomyśl o tym

Posey

Gorączka wraca rano, gdy wschodzi słońce. Jest gęsta i lepka, bez końca w zasięgu wzroku. Siadam, otoczona prześcieradłami i poduszkami, których nie pamiętam, że przyniosłam tutaj z kanapy. Mam na sobie tylko jedną z obciętych koszulek Arisa, której nie pamiętam, że zakładałam. Pocieram twarz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie