Kilka zasad

Fallon

Budzę się ze stanu, który wyobrażam sobie jako coś na kształt śpiączki, dokładnie o 21:47.

Nie mam pojęcia, który jest dzień ani—szczerze mówiąc—gdzie jestem. Mam ledwie kilka wspomnień z czegokolwiek poza tamtą niesamowitą kolacją i słoną bryzą, zanim mój mózg jakby pękł na pół.

Siada...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie