Rozdział 140 140 - Nigdy nie stój pod wiatrem oddychającym ogniem

LEXI

Zaciskam powieki tak mocno, jak tylko potrafię, i trzymam je zamknięte, jakby wystarczyło nie patrzeć, a to nie stanie się prawdziwe. Głupie, wiem. Naprawdę wiem. Ale to jedyne, czego mogę się teraz uczepić. Wszystko inne jest… za dużo. Za blisko.

Stoję jak wryta, próbuję się nie rusza...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie