Rozdział 81 81- Nigdy nie lataj o zachodzie słońca na wypadek, gdyby na zawsze zrujnował wszystkie inne daty

LEXI

– Dobra, to jak to ma niby działać, konkretnie? – pytam. Blake wygląda na zamyślonego. A przynajmniej TAK mi się wydaje. Trochę ciężko się czyta czyjeś miny, kiedy ten ktoś jest wielkim, ziejącym ogniem jaszczurem. Nie dlatego, że nie jest ekspresyjny – jest, i to bardzo – tylko ja jednak ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie