Rozdział 125

Ethan

„Co on, do diabła, sobie myślał?” warczę, sfrustrowany nieetyczną i głupią robotą, jaką wykonał były mąż Fiony w mojej firmie. Może nie poświęcam całej uwagi kancelarii, ale to nie znaczy, że nie wiedziałem, iż został awansowany za swoją pracę.

Nie przeszkadzało mi to, ponieważ dałem partnerom...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie