
Jedna Noc z Alfą Szefa Eksa
Jane Above Story · Zakończone · 276.3k słów
Wstęp
Załamana, siedzi samotnie w barze, pijąc na smutno.
Jej mąż ciągle do niej dzwoni.
Jego miliarder szef: „Odbierz. Niech usłyszy twój jęk. Powiedz mu, że jest zwolniony i że teraz należysz do mnie...”
Rozdział 1
Fiona
Kiedy otworzyłam drzwi do gabinetu mojego męża, zobaczyłam Jacka i moją przyrodnią siostrę, Jessikę, splecionych w namiętnym pocałunku. Ta scena uderzyła mnie jak piorun. Co tu się, do cholery, dzieje?
Zawsze myślałam, że Jessica to dobra dziewczyna. Była przy mnie w najtrudniejszym okresie mojego życia, kiedy zmarła moja mama, a teraz to? Moja klatka piersiowa zaczyna się ściskać, patrząc na ich pocałunek.
Kiedy poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu pracy, bez wahania zwróciłam się do Jacka, który właśnie awansował na wspólnika w swojej kancelarii prawniczej. I tak mi się odpłaca?
Zdradzając mnie?! Jak długo to trwa?
Patrzę na Jessikę, która ma ręce wszędzie na moim mężu. Drzwi gabinetu zamykają się za mną z cichym kliknięciem, a Jack podnosi głowę, a w jego oczach pojawia się lekka panika. Jessica uśmiecha się z wyższością, oplata ramiona wokół ramienia mojego męża i przytula się do niego.
„Co się dzieje?”
„Jako sekretarka Jacka, po prostu dbam o niego i wykonuję swoje obowiązki,” mówi Jessica dumnie, jakby to, co robiła, nie było czymś złym.
„Czy wszystko, co zrobiłaś, było dla mnie kłamstwem?”
„Powinnaś była to przewidzieć, Fiona. Twoje samolubstwo i zaniedbanie do tego doprowadziły,” mówi Jack, a moje serce pęka. Ja? Wspierałam go i zajmowałam się wszystkim w domu, aby mógł piąć się w górę w pracy.
„Nie wspominając o tym, że nie chcesz wydać ani grosza z tego spadku na mnie.” Jack mówi z irytacją.
„Oszczędzam spadek na przyszłość naszej rodziny. Chcę zapewnić dobrą edukację i lepsze życie naszym przyszłym dzieciom. Nie jestem samolubna.” Powstrzymuję łzy, żeby nie spadły.
„A co z moją przyszłością? Mówiłem ci, że nie chcę dzieci z tobą.”
Kolejne pęknięcie w moim miękkim sercu. Zawsze wiedział, że chcę dzieci, nawet gdy się spotykaliśmy.
Oczy Jacka błądzą po mojej sylwetce, zanim kontynuuje, „Poza tym, wygląd gospodyni domowej nie działa na mnie. Nie ma w tobie seksapilu, Fiona. Po prostu nie jesteś już atrakcyjna.”
Spoglądam na swoją jasnoróżową sukienkę, przesuwając dłonie po miękkim materiale. To ładna sukienka.
Kiedy znowu patrzę na Jacka, na jego twarzy wyraźnie widać obrzydzenie, a ostatnie pęknięcie rozprzestrzenia się po moim sercu, łamiąc je na pół. Jak głupia byłam, że zaufałam mężczyźnie, że się zmieni.
„Chcę rozwodu,” oznajmiam, starając się, żeby mój głos nie drżał.
Z uśmiechu, który pojawia się na jego ustach, zdaję sobie sprawę, że mu to nie obchodzi.
Jessica śmieje się, a potem szydzi ze mnie.
„Jack jest teraz wspólnikiem w kancelarii Silverclaw,” mówi, klepiąc go po piersi. To jakby zaznaczała swoje terytorium. „Jest wyjątkowy. Naprawdę myślisz, że bałby się rozwieść z tobą?”
Rzucam jej gniewne spojrzenie, pozwalając, by moja złość na sytuację się ujawniła.
Jessica kontynuuje, „A szczerze mówiąc, spadek twojej matki wkrótce znajdzie się w naszych kieszeniach. Czy ty, zwykła gospodyni domowa, myślisz, że masz szansę przeciwko nam w wyższych sferach?”
Jak spadek mojej matki w wysokości pięciu milionów miałby trafić do ich kieszeni?
„Przestań,” rozkazuje Jack.
Jessica uśmiecha się, jakby wygrała, i znowu przytula się do boku Jacka, mówiąc, „Jack ma niedługo spotkanie. Proszę, wyjdź.”
Ściskam drżące ręce za plecami, gdy Jessica macha mi na pożegnanie. Czy wszyscy oprócz mnie wiedzieli o ich romansie?
Kiedy się odwracam i odchodzę, łzy napływają mi do oczu, zamazując widok, podczas gdy zmagam się z rzeczywistością, że moje małżeństwo i przyjaźń się rozpadają.
Moje życie to kłamstwo.
Uruchamiając samochód, wycieram łzy z policzków. Moje ręce wciąż drżą, gdy jadę, a ja przygryzam wargę, żeby powstrzymać łzy.
Pociągając nosem, mrużę oczy przeciwko deszczowi i zdaję sobie sprawę, że zaparkowałam i wysiadłam z samochodu. Światło nad wejściem do baru migocze, gdy nade mną grzmi. Moje nogi same się poruszają, prowadząc mnie coraz bliżej.
Muzyka unosi się w barze, a ludzie siedzą w ciszy, pijąc i rozmawiając, aż wchodzę, wyglądając jak kot, który został zanurzony w wodzie, a potem wrzucony do pokoju. Ignoruję spojrzenia mężczyzn, gdy podchodzę do baru i zamawiam coś mocnego. Barman puszcza oko i odwraca się, sięgając po butelkę bursztynowego płynu, który nalewa do szklanki z lodem.
"Jak się masz, piękna?" pyta, przesuwając szklankę przez bar.
"Dobrze," mamroczę, unosząc szklankę do ust.
Pikantny płyn pali drogę w dół mojego gardła, a ja nie mogę powstrzymać kaszlu, który wydobywa się z mojej piersi. Przesuwa w moją stronę drugą szklankę. Wypijam alkohol, znów kaszląc, gdy płyn pali mi klatkę piersiową.
"Chodź do tyłu," mówi mężczyzna. Jest obok mnie i trzyma moje nadgarstki.
"Puszczaj," rozkazuję.
Jego uścisk się zacieśnia, a ja jęczę z bólu, który pojawia się w moich nadgarstkach.
Nagle mężczyzna jest ode mnie z dala i na podłodze.
"Pani powiedziała, żeby puścić," głęboki, chrapliwy głos grzmi. Przechodzą mnie dreszcze na dźwięk rozkazu i mocy w jego głosie, gdy mężczyzna staje między mną a barmanem.
Długie nogi prowadzą do szerokich, muskularnych pleców, na których ciasno przylega czarna koszula. Moje palce drgają, chcąc dotknąć mężczyzny, ale zaciskam rękę w pięść, żeby nie zrobić z siebie pośmiewiska.
"... dobrze?" twardy rozkaz zniknął z tonu mężczyzny, pozostawiając miękką, maślaną troskę.
Mrugając, żeby pozbyć się zawrotów głowy, patrzę w górę i widzę najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziałam. Ciemne włosy, które kiedyś były chyba zaczesane do tyłu, otaczają miękkie zielone oczy. Podnoszę wzrok, aż jego zmartwione oczy spotykają moje.
"Wszystko w porządku?" pyta ponownie, jego ręka obejmuje mój policzek, przyciągając moją uwagę.
"Ty jesteś..." wstaję, a zawroty głowy uderzają we mnie, sprawiając, że się potykam.
Natychmiast mężczyzna przyciąga mnie do siebie, osadzając mnie na swojej ciepłej piersi. Kulę się w jego objęciach, gdy przez moje ciało przechodzi dreszcz. Nie powinnam, ale chcę więcej jego dotyku. Więcej ciepła.
"Jestem..." mruczy, jego głos miękki i chrapliwy.
"Ethan Montgomery, miliarder, prezes Silverclaw Corporation," mamroczę, patrząc na niego. Jest nowym właścicielem kancelarii Jacka. Nie było go na wcześniejszej imprezie, ale jego imię pojawiało się kilkakrotnie.
Słyszałam wiele historii o bezwzględnym miliarderze, i żadna z nich nie była dobra. Wszyscy mówią, że jest bezduszny, a słyszałam, jak Jack mówił o nim z bojaźliwym podziwem.
To człowiek, którego nikt nie śmie się sprzeciwić.
Dlaczego mi pomagał?
"Mój wybawca," mamroczę, moje pierwotne pytanie zamienia się w pył, gdy patrzę w jego oczy. Zielone oczy, w które mogłabym wpaść na zawsze. "Najpiękniejsze oczy," bełkoczę, chichotając.
"Dzięki, kochanie."
Ciepło wypełnia moje policzki, ale nie odrywam się od niego.
Ethan... Pan Montgomery... ostrożnie prowadzi mnie z dala od powalonego barmana, jego ręce delikatnie mnie prowadzą. Potykam się o własne nogi, ale on nie pozwala mi paść na betonową podłogę.
"Chciałabym—" czkawka przerywa mi, ale nie przestaję. "Dziękuję, przystojniaku. Masz bardzo ładne ramiona."
Mężczyzna mruczy w odpowiedzi na moje bezsensowne słowa i ignoruje moje wędrujące ręce, które obmacują jego bicepsy. Nie mogę się powstrzymać.
"Usiądź tutaj," mówi, wyciągając krzesło.
"Wolę być w twoich ramionach," bełkoczę, przytulając się bliżej i chowając nos w jego piersi.
"Jesteś ciepły," mamroczę, "I ładnie pachniesz."
Zastyga, a potem pochyla się, szepcząc: "Kochanek."
Gdy ogarnia mnie zamieszanie, zastanawiam się: co to jest kochanek?
Ostatnie Rozdziały
#244 Rozdział 244
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#243 Rozdział 243
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#242 Rozdział 242
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#241 Rozdział 241
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#240 Rozdział 240
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#239 Rozdział 239
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#238 Rozdział 238
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#237 Rozdział 237
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#236 Rozdział 236
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#235 Rozdział 235
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026
Może Ci się spodobać 😍
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












