
Jedna Noc z Alfą Szefa Eksa
Jane Above Story · Zakończone · 276.3k słów
Wstęp
Załamana, siedzi samotnie w barze, pijąc na smutno.
Jej mąż ciągle do niej dzwoni.
Jego miliarder szef: „Odbierz. Niech usłyszy twój jęk. Powiedz mu, że jest zwolniony i że teraz należysz do mnie...”
Rozdział 1
Fiona
Kiedy otworzyłam drzwi do gabinetu mojego męża, zobaczyłam Jacka i moją przyrodnią siostrę, Jessikę, splecionych w namiętnym pocałunku. Ta scena uderzyła mnie jak piorun. Co tu się, do cholery, dzieje?
Zawsze myślałam, że Jessica to dobra dziewczyna. Była przy mnie w najtrudniejszym okresie mojego życia, kiedy zmarła moja mama, a teraz to? Moja klatka piersiowa zaczyna się ściskać, patrząc na ich pocałunek.
Kiedy poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu pracy, bez wahania zwróciłam się do Jacka, który właśnie awansował na wspólnika w swojej kancelarii prawniczej. I tak mi się odpłaca?
Zdradzając mnie?! Jak długo to trwa?
Patrzę na Jessikę, która ma ręce wszędzie na moim mężu. Drzwi gabinetu zamykają się za mną z cichym kliknięciem, a Jack podnosi głowę, a w jego oczach pojawia się lekka panika. Jessica uśmiecha się z wyższością, oplata ramiona wokół ramienia mojego męża i przytula się do niego.
„Co się dzieje?”
„Jako sekretarka Jacka, po prostu dbam o niego i wykonuję swoje obowiązki,” mówi Jessica dumnie, jakby to, co robiła, nie było czymś złym.
„Czy wszystko, co zrobiłaś, było dla mnie kłamstwem?”
„Powinnaś była to przewidzieć, Fiona. Twoje samolubstwo i zaniedbanie do tego doprowadziły,” mówi Jack, a moje serce pęka. Ja? Wspierałam go i zajmowałam się wszystkim w domu, aby mógł piąć się w górę w pracy.
„Nie wspominając o tym, że nie chcesz wydać ani grosza z tego spadku na mnie.” Jack mówi z irytacją.
„Oszczędzam spadek na przyszłość naszej rodziny. Chcę zapewnić dobrą edukację i lepsze życie naszym przyszłym dzieciom. Nie jestem samolubna.” Powstrzymuję łzy, żeby nie spadły.
„A co z moją przyszłością? Mówiłem ci, że nie chcę dzieci z tobą.”
Kolejne pęknięcie w moim miękkim sercu. Zawsze wiedział, że chcę dzieci, nawet gdy się spotykaliśmy.
Oczy Jacka błądzą po mojej sylwetce, zanim kontynuuje, „Poza tym, wygląd gospodyni domowej nie działa na mnie. Nie ma w tobie seksapilu, Fiona. Po prostu nie jesteś już atrakcyjna.”
Spoglądam na swoją jasnoróżową sukienkę, przesuwając dłonie po miękkim materiale. To ładna sukienka.
Kiedy znowu patrzę na Jacka, na jego twarzy wyraźnie widać obrzydzenie, a ostatnie pęknięcie rozprzestrzenia się po moim sercu, łamiąc je na pół. Jak głupia byłam, że zaufałam mężczyźnie, że się zmieni.
„Chcę rozwodu,” oznajmiam, starając się, żeby mój głos nie drżał.
Z uśmiechu, który pojawia się na jego ustach, zdaję sobie sprawę, że mu to nie obchodzi.
Jessica śmieje się, a potem szydzi ze mnie.
„Jack jest teraz wspólnikiem w kancelarii Silverclaw,” mówi, klepiąc go po piersi. To jakby zaznaczała swoje terytorium. „Jest wyjątkowy. Naprawdę myślisz, że bałby się rozwieść z tobą?”
Rzucam jej gniewne spojrzenie, pozwalając, by moja złość na sytuację się ujawniła.
Jessica kontynuuje, „A szczerze mówiąc, spadek twojej matki wkrótce znajdzie się w naszych kieszeniach. Czy ty, zwykła gospodyni domowa, myślisz, że masz szansę przeciwko nam w wyższych sferach?”
Jak spadek mojej matki w wysokości pięciu milionów miałby trafić do ich kieszeni?
„Przestań,” rozkazuje Jack.
Jessica uśmiecha się, jakby wygrała, i znowu przytula się do boku Jacka, mówiąc, „Jack ma niedługo spotkanie. Proszę, wyjdź.”
Ściskam drżące ręce za plecami, gdy Jessica macha mi na pożegnanie. Czy wszyscy oprócz mnie wiedzieli o ich romansie?
Kiedy się odwracam i odchodzę, łzy napływają mi do oczu, zamazując widok, podczas gdy zmagam się z rzeczywistością, że moje małżeństwo i przyjaźń się rozpadają.
Moje życie to kłamstwo.
Uruchamiając samochód, wycieram łzy z policzków. Moje ręce wciąż drżą, gdy jadę, a ja przygryzam wargę, żeby powstrzymać łzy.
Pociągając nosem, mrużę oczy przeciwko deszczowi i zdaję sobie sprawę, że zaparkowałam i wysiadłam z samochodu. Światło nad wejściem do baru migocze, gdy nade mną grzmi. Moje nogi same się poruszają, prowadząc mnie coraz bliżej.
Muzyka unosi się w barze, a ludzie siedzą w ciszy, pijąc i rozmawiając, aż wchodzę, wyglądając jak kot, który został zanurzony w wodzie, a potem wrzucony do pokoju. Ignoruję spojrzenia mężczyzn, gdy podchodzę do baru i zamawiam coś mocnego. Barman puszcza oko i odwraca się, sięgając po butelkę bursztynowego płynu, który nalewa do szklanki z lodem.
"Jak się masz, piękna?" pyta, przesuwając szklankę przez bar.
"Dobrze," mamroczę, unosząc szklankę do ust.
Pikantny płyn pali drogę w dół mojego gardła, a ja nie mogę powstrzymać kaszlu, który wydobywa się z mojej piersi. Przesuwa w moją stronę drugą szklankę. Wypijam alkohol, znów kaszląc, gdy płyn pali mi klatkę piersiową.
"Chodź do tyłu," mówi mężczyzna. Jest obok mnie i trzyma moje nadgarstki.
"Puszczaj," rozkazuję.
Jego uścisk się zacieśnia, a ja jęczę z bólu, który pojawia się w moich nadgarstkach.
Nagle mężczyzna jest ode mnie z dala i na podłodze.
"Pani powiedziała, żeby puścić," głęboki, chrapliwy głos grzmi. Przechodzą mnie dreszcze na dźwięk rozkazu i mocy w jego głosie, gdy mężczyzna staje między mną a barmanem.
Długie nogi prowadzą do szerokich, muskularnych pleców, na których ciasno przylega czarna koszula. Moje palce drgają, chcąc dotknąć mężczyzny, ale zaciskam rękę w pięść, żeby nie zrobić z siebie pośmiewiska.
"... dobrze?" twardy rozkaz zniknął z tonu mężczyzny, pozostawiając miękką, maślaną troskę.
Mrugając, żeby pozbyć się zawrotów głowy, patrzę w górę i widzę najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziałam. Ciemne włosy, które kiedyś były chyba zaczesane do tyłu, otaczają miękkie zielone oczy. Podnoszę wzrok, aż jego zmartwione oczy spotykają moje.
"Wszystko w porządku?" pyta ponownie, jego ręka obejmuje mój policzek, przyciągając moją uwagę.
"Ty jesteś..." wstaję, a zawroty głowy uderzają we mnie, sprawiając, że się potykam.
Natychmiast mężczyzna przyciąga mnie do siebie, osadzając mnie na swojej ciepłej piersi. Kulę się w jego objęciach, gdy przez moje ciało przechodzi dreszcz. Nie powinnam, ale chcę więcej jego dotyku. Więcej ciepła.
"Jestem..." mruczy, jego głos miękki i chrapliwy.
"Ethan Montgomery, miliarder, prezes Silverclaw Corporation," mamroczę, patrząc na niego. Jest nowym właścicielem kancelarii Jacka. Nie było go na wcześniejszej imprezie, ale jego imię pojawiało się kilkakrotnie.
Słyszałam wiele historii o bezwzględnym miliarderze, i żadna z nich nie była dobra. Wszyscy mówią, że jest bezduszny, a słyszałam, jak Jack mówił o nim z bojaźliwym podziwem.
To człowiek, którego nikt nie śmie się sprzeciwić.
Dlaczego mi pomagał?
"Mój wybawca," mamroczę, moje pierwotne pytanie zamienia się w pył, gdy patrzę w jego oczy. Zielone oczy, w które mogłabym wpaść na zawsze. "Najpiękniejsze oczy," bełkoczę, chichotając.
"Dzięki, kochanie."
Ciepło wypełnia moje policzki, ale nie odrywam się od niego.
Ethan... Pan Montgomery... ostrożnie prowadzi mnie z dala od powalonego barmana, jego ręce delikatnie mnie prowadzą. Potykam się o własne nogi, ale on nie pozwala mi paść na betonową podłogę.
"Chciałabym—" czkawka przerywa mi, ale nie przestaję. "Dziękuję, przystojniaku. Masz bardzo ładne ramiona."
Mężczyzna mruczy w odpowiedzi na moje bezsensowne słowa i ignoruje moje wędrujące ręce, które obmacują jego bicepsy. Nie mogę się powstrzymać.
"Usiądź tutaj," mówi, wyciągając krzesło.
"Wolę być w twoich ramionach," bełkoczę, przytulając się bliżej i chowając nos w jego piersi.
"Jesteś ciepły," mamroczę, "I ładnie pachniesz."
Zastyga, a potem pochyla się, szepcząc: "Kochanek."
Gdy ogarnia mnie zamieszanie, zastanawiam się: co to jest kochanek?
Ostatnie Rozdziały
#244 Rozdział 244
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#243 Rozdział 243
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#242 Rozdział 242
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#241 Rozdział 241
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#240 Rozdział 240
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#239 Rozdział 239
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#238 Rozdział 238
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#237 Rozdział 237
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#236 Rozdział 236
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#235 Rozdział 235
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026
Może Ci się spodobać 😍
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.












