Rozdział 183

Fiona

„Bądź bezpieczna.”

Zrywając się, odwracam głowę do Ethana. Wciąż leży tam, nieruchomy i blady, ale przysięgłabym, że do mnie mówił.

„Ethan?”

Nie rusza się, a ja w panice wyskakuję z łóżka, prawie upadając, gdy biegnę do jego boku.

„Ethan?!” Mój głos łamie się, gdy kładę rękę na jego piersi. „P...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie