Rozdział 78

Fiona

Opierając się o krawędź łóżka, unoszę nogę i przyglądam się białym bandażom owiniętym wokół kostki i stopy. Ostre pieczenie jest teraz tylko tępym, swędzącym pulsowaniem, wystarczającym, by było niewygodne i lekko szalone.

Pochylam się, ale atak kaszlu zmusza mnie do wyprostowania się, chrapią...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie