Rozdział 18 Rozproszony

Perspektywa: Caden

Byłem w trakcie narady, kiedy uświadomiłem sobie, że o niej myślę.

Nie o pełnym śmiechu. W żadnej z naszych rozmów nie śmiała się. Tylko o czymś mniejszym. O tym prawie-uśmiechu w jej głosie, kiedy powiedziała, że czasem trzy słowa wystarczą.

Myślałem o tym od czterdziestu minut....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie