Rozdział 182 Przed wszystkim

Fotografia leżała między nami na kuchennym stole.

Margaux zrobiła kawę… bezkofeinową, tę popołudniową wersję, na którą przeszła dwa lata temu bez żadnej zapowiedzi i którą teraz parzyła równie automatycznie, jak wcześniej robiła wszystko inne.

Wróciła do stołu.

Usiadła.

Oboje patrzyliśmy na foto...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie