105

PERSPEKTYWA SOFII

Po kąpieli wyszłam na zewnątrz. Gdy weszłam do pokoju, aż podskoczyłam, gdy wpadłam na kobietę, która stała nieruchomo jak manekin.

Dopiero gdy usłyszała moje kroki, poruszyła się.

Na jej ustach malował się lekki, podręcznikowy uśmiech, włosy miała upięte w perfekcyjny kok, a rę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie