Jego Niewinna Mała Luna

Jego Niewinna Mała Luna

cortney9t · W trakcie · 126.7k słów

504
Gorące
5.6k
Wyświetlenia
333
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Wystarczająco mnie torturowałeś i znosiłam wszystko, bo nie mogłam udowodnić swojej niewinności. Ale teraz znasz prawdę, więc proszę, wypuść mnie…”

Sofia Armani klęczała, błagając o wolność z rąk mężczyzny, który zrujnował jej życie i przeprowadził przez piekło – z rąk bezwzględnego i śmiertelnie groźnego Alfa Króla Rogów, Diego Morelliego.

Oskarżył ją o zabicie swojej ciężarnej partnerki, a w zamian zabił jej rodzinę i codziennie ją torturował w swoim pałacu. Ale teraz prawda wyszła na jaw i wie, że jest niewinna. Nie zabiła jego ciężarnej partnerki. Więc dlaczego jej nie wypuszcza?

„Nie odejdziesz, Sofia. Nie jestem jeszcze gotowy, żeby cię puścić…” Diego nie spodziewał się, że rozwinie się w nim intensywna gorączka dla dziewczyny, którą pojmał i dręczył. Ale tak się stało, a teraz jej odejście nie wchodzi w grę. Nawet po tym, jak dowiedział się, że jest niewinna.

Może równie dobrze nauczyć się go kochać, bo planuje zatrzymać ją przy sobie… NA ZAWSZE.

Czy Sofia zdecyduje się zostać z mężczyzną, który zrujnował jej życie, czy będzie nieustannie próbować uciec, nawet po tym, jak dowie się, że jest z nim w ciąży?

Czy Diego w końcu nauczy się ją puścić, czy będzie ją ścigał przez całe życie, niezależnie od wszystkiego, co stoi na przeszkodzie, żeby byli razem?

Rozdział 1

Porwany

„Gdzie ja jestem?” - te słowa uciekają z moich drżących, obolałych ust w chwili, gdy zdjęli mi knebel, którym mnie zakneblowali, kiedy wciągali mnie do furgonetki. Moje oczy są wciąż zasłonięte, więc nie widzę, gdzie jestem.

Ci mężczyźni, trzech z nich - ogromni, przerażający, z okrutnymi grymasami na twarzach, zmusili mnie do wejścia do ich furgonetki w drodze powrotnej ze szpitala.

Dzień zaczął się świetnie. Miałam miły czas w pracy, potem moja zmiana skończyła się o 22:00 i spieszyłam się do domu, podekscytowana jutrzejszym dniem. Jutro mam 20. urodziny i już zaplanowałam spędzenie połowy dnia z rodziną, a drugiej połowy z moim chłopakiem.

Miałam wszystko zaplanowane, a tego okropnego zwrotu akcji nigdy bym się nie spodziewała. Nigdy nie myślałam, że zostanę porwana i zabrana w środku nocy do miejsca, o którym tylko bogini wie.

„Zdejmijcie opaskę,” mówi głos. Jest chrapliwy i głęboki, z intensywną nutą, która wywołuje u mnie jeszcze więcej gęsiej skórki. Opaska zostaje zdjęta gwałtownie, a moje oczy powoli się otwierają, najpierw zamazane. Ale potem mrugam i widzenie staje się wyraźniejsze, sprawiając, że wstrzymuję oddech.

Mężczyzna przede mną natychmiast sprawia, że tracę dech. Jego intensywne ciemne oczy są surowo wpatrzone we mnie. Jego niesamowicie wysoka i muskularna sylwetka sprawia, że zaczynam płakać ze strachu. Przerażające tatuaże wyłaniające się z jego klatki piersiowej i ramion, mimo złożonych rękawów, jeszcze bardziej mnie przerażają. Jego ostro zarysowana twarz sprawia, że jest dosłownie najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, ale także najbardziej przerażającym z powodu tego mrożącego krew w żyłach grymasu na jego twarzy i szaleńczego drżenia jego ostrych szczęk.

Na chwilę odwracam wzrok od jego twarzy i rozglądam się po pokoju. Większa część jest pogrążona w ciemności, ale widzę kilku mężczyzn czających się w mroku. Nad moją głową świeci mała żarówka, oświetlając tylko miejsce, gdzie klęczę, i jego.

Moje ręce są skute razem, a moje ubrania... co?! Zniknęły! Jestem ubrana tylko w majtki. Jak... jak mogłam tego nie zauważyć?

„Gdzie ja jestem?” odważam się zapytać ponownie, między szlochami, z powrotem patrząc na mężczyznę przede mną. „I... i gdzie są moje ubrania?”

Mężczyzna powoli przykuca przede mną, zmuszając mnie do odczuwania każdego cala jego surowego oddechu, zmieszanego z ostrym zapachem marihuany. „Myślę, że powinnaś bardziej martwić się o to, co cię tu spotka.” Jego głos jest nagły i lodowaty. Jego gruby włoski akcent wysyła dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa.

„Gdzie ja jestem?” pytam ponownie, starając się nie wpadać w panikę.

„Jesteś w mojej norze. Moim piekle, a ja będę twoim diabłem, dopóki nie zapłacisz za to, co zrobiłaś.” Jego słowa są jadowicie zimne.

Każde jego słowo nie ma sensu, ale zaczynam panikować. „Co... co ty mówisz? Kim jesteś... i... i co ci zrobiłam?”

„Diego Morelli.” Mówi tylko dwa słowa.

To imię wywołuje dzikie bicie serca w mojej głowie. Jest tylko jeden człowiek o tym imieniu w regionie. I to nie tylko imię. To całe zagrożenie.

„Ty... ty jesteś... Alfa Szary?"

„Cholernie tak,” potwierdza moje obawy, a ja coraz trudniej zachowuję spokój. Mrugam szybko, walcząc z łzami zbierającymi się w kącikach moich oczu.

„Co ci zrobiłam?”

„Nie mnie,” mruczy, wyciągając telefon z tylnej kieszeni i przysuwając go do mojej twarzy. „Jej...”

Na ekranie pojawia się zdjęcie kobiety - bardzo znajomej kobiety. Myślę przez chwilę i przypominam sobie, gdzie ją widziałam. Odwiedza szpital, w którym pracuję. Jest w ciąży i przychodzi na badania. Zajmowałam się nią kilka dni temu.

„Znam ją… Zajmowałam się nią, ale... ale dlaczego to jest problem?”

„Bo nie tylko się nią zajmowałaś, ty ją kurwa zabiłaś.” ryczy, zaciśnięte zęby wściekłości i żyły na rękach wyraźnie napięte.

Moje serce ściska się z paniki. Co? Ona... nie żyje? Patrzę ponownie na zdjęcie, nie mogąc uwierzyć, że kobieta z pięknym i wyjątkowym uśmiechem jest martwa. Ale co to ma wspólnego ze mną? On właśnie powiedział... czekaj, co?!

„Nie,” potrząsam głową, wijąc się z przerażenia narastającego we mnie. „Nie zabiłam jej…”

Krzyczy kilka słów w niezrozumiałym, dzikim języku, a potem uderza mnie w twarz, rzucając na ziemię. Moje policzek pali, jakby naprawdę został podpalony.

„Podnieś ją!” krzyczy, a mężczyzna ciągnie mnie na nogi. Nie mogę powstrzymać paniki, która we mnie narasta, więc wybucham niepohamowanym płaczem.

„Proszę…” gryzę dolną wargę, żeby nie drżała zbyt mocno.

„Znajome?” wciska mi telefon przed twarz. Moje oczy rozszerzają się na widok mojej matki, brata i partnera, związanych ręce i nogi, z zakneblowanymi ustami. Histeria opanowuje mnie, gdy patrzę na potwora, który naprawdę zamierza zrujnować mi życie.

„Proszę, nie krzywdź ich!” błagam w szaleńczym płaczu, ignorując pieczenie policzka. „Nie zabiłam tej kobiety w ciąży. Wszystko, co zrobiłam, to zajęłam się nią…”

„Jeśli usłyszę jeszcze jedno twoje kłamstwo, zabiję ich.” ostrzega, chwytając mnie mocno za podbródek, patrząc w moje oczy wściekłymi oczami. „Masz dziesięć sekund, żeby powiedzieć prawdę.”

Dławię się łzami, walcząc z pragnieniem mówienia. Bo cokolwiek powiem, nie będzie to przyznanie się do zbrodni, o którą mnie oskarża. A wydaje się, że tylko tego chce usłyszeć. Chce, żebym się przyznała. Ale nie mogę tego zrobić. Nie mogę...

„Mów!” ryczy mi w twarz, sprawiając, że drżę jak szalona.

„Ja... Ja nie...”

„Do diabła z tym!” puszcza mnie i gestem wskazuje na mężczyzn. „Idźcie ich zabić.”

„Co?! Nie… proszę… nie! Nie krzywdźcie moich bliskich! Nie zabiłam tej kobiety…”

„Ona nie była tylko jakąś kobietą, była moją cholerną partnerką!” wybucha, a ja po raz pierwszy widzę jego złamaną stronę. Widzę gorące łzy, zamglające jego bestialskie oczy. „Zabiłaś ją, i zamierzam uzyskać to wyznanie od ciebie, ilekolwiek to potrwa. Muszę wiedzieć, kto ci zapłacił, żeby to zrobić. I na boginię, powiesz mi. Prędzej czy później.”

Na znak jeden z mężczyzn ciągnie mnie na nogi i zmusza do przejścia dalej w ciemną stronę pokoju. Panikuję na wszystkich poziomach, i wydaję jęk, gdy popycha mnie, a ja upadam na łóżko. Na łóżko king-size.

Wychodzi, wraz z innymi krokami, a potem przed moimi oczami pojawia się król dzikich. Ta część pokoju może nie być bardzo oświetlona, ale widzę to. Zdejmuje pasek z przerażającym błyskiem podniecenia w oczach.

Nieświadomie gryząc mocno język, zauważam wybrzuszenie w jego spodniach. Proszę, bogini, uratuj mnie przed nim. Błagam cię.

„Proszę… nie rób tego…”

„Nie jesteś cholerną dziewicą, prawda? Nieważne. Rozłóż nogi.” Jego lodowaty rozkaz miażdży ostatnią nadzieję, którą trzymam.

Ból pojawia się kilka minut później, rozpalając moje wnętrzności.

„Proszę, przestań!!”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?