
Jego Niewinna Mała Luna
cortney9t · W trakcie · 126.7k słów
Wstęp
Sofia Armani klęczała, błagając o wolność z rąk mężczyzny, który zrujnował jej życie i przeprowadził przez piekło – z rąk bezwzględnego i śmiertelnie groźnego Alfa Króla Rogów, Diego Morelliego.
Oskarżył ją o zabicie swojej ciężarnej partnerki, a w zamian zabił jej rodzinę i codziennie ją torturował w swoim pałacu. Ale teraz prawda wyszła na jaw i wie, że jest niewinna. Nie zabiła jego ciężarnej partnerki. Więc dlaczego jej nie wypuszcza?
„Nie odejdziesz, Sofia. Nie jestem jeszcze gotowy, żeby cię puścić…” Diego nie spodziewał się, że rozwinie się w nim intensywna gorączka dla dziewczyny, którą pojmał i dręczył. Ale tak się stało, a teraz jej odejście nie wchodzi w grę. Nawet po tym, jak dowiedział się, że jest niewinna.
Może równie dobrze nauczyć się go kochać, bo planuje zatrzymać ją przy sobie… NA ZAWSZE.
Czy Sofia zdecyduje się zostać z mężczyzną, który zrujnował jej życie, czy będzie nieustannie próbować uciec, nawet po tym, jak dowie się, że jest z nim w ciąży?
Czy Diego w końcu nauczy się ją puścić, czy będzie ją ścigał przez całe życie, niezależnie od wszystkiego, co stoi na przeszkodzie, żeby byli razem?
Rozdział 1
Porwany
„Gdzie ja jestem?” - te słowa uciekają z moich drżących, obolałych ust w chwili, gdy zdjęli mi knebel, którym mnie zakneblowali, kiedy wciągali mnie do furgonetki. Moje oczy są wciąż zasłonięte, więc nie widzę, gdzie jestem.
Ci mężczyźni, trzech z nich - ogromni, przerażający, z okrutnymi grymasami na twarzach, zmusili mnie do wejścia do ich furgonetki w drodze powrotnej ze szpitala.
Dzień zaczął się świetnie. Miałam miły czas w pracy, potem moja zmiana skończyła się o 22:00 i spieszyłam się do domu, podekscytowana jutrzejszym dniem. Jutro mam 20. urodziny i już zaplanowałam spędzenie połowy dnia z rodziną, a drugiej połowy z moim chłopakiem.
Miałam wszystko zaplanowane, a tego okropnego zwrotu akcji nigdy bym się nie spodziewała. Nigdy nie myślałam, że zostanę porwana i zabrana w środku nocy do miejsca, o którym tylko bogini wie.
„Zdejmijcie opaskę,” mówi głos. Jest chrapliwy i głęboki, z intensywną nutą, która wywołuje u mnie jeszcze więcej gęsiej skórki. Opaska zostaje zdjęta gwałtownie, a moje oczy powoli się otwierają, najpierw zamazane. Ale potem mrugam i widzenie staje się wyraźniejsze, sprawiając, że wstrzymuję oddech.
Mężczyzna przede mną natychmiast sprawia, że tracę dech. Jego intensywne ciemne oczy są surowo wpatrzone we mnie. Jego niesamowicie wysoka i muskularna sylwetka sprawia, że zaczynam płakać ze strachu. Przerażające tatuaże wyłaniające się z jego klatki piersiowej i ramion, mimo złożonych rękawów, jeszcze bardziej mnie przerażają. Jego ostro zarysowana twarz sprawia, że jest dosłownie najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, ale także najbardziej przerażającym z powodu tego mrożącego krew w żyłach grymasu na jego twarzy i szaleńczego drżenia jego ostrych szczęk.
Na chwilę odwracam wzrok od jego twarzy i rozglądam się po pokoju. Większa część jest pogrążona w ciemności, ale widzę kilku mężczyzn czających się w mroku. Nad moją głową świeci mała żarówka, oświetlając tylko miejsce, gdzie klęczę, i jego.
Moje ręce są skute razem, a moje ubrania... co?! Zniknęły! Jestem ubrana tylko w majtki. Jak... jak mogłam tego nie zauważyć?
„Gdzie ja jestem?” odważam się zapytać ponownie, między szlochami, z powrotem patrząc na mężczyznę przede mną. „I... i gdzie są moje ubrania?”
Mężczyzna powoli przykuca przede mną, zmuszając mnie do odczuwania każdego cala jego surowego oddechu, zmieszanego z ostrym zapachem marihuany. „Myślę, że powinnaś bardziej martwić się o to, co cię tu spotka.” Jego głos jest nagły i lodowaty. Jego gruby włoski akcent wysyła dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa.
„Gdzie ja jestem?” pytam ponownie, starając się nie wpadać w panikę.
„Jesteś w mojej norze. Moim piekle, a ja będę twoim diabłem, dopóki nie zapłacisz za to, co zrobiłaś.” Jego słowa są jadowicie zimne.
Każde jego słowo nie ma sensu, ale zaczynam panikować. „Co... co ty mówisz? Kim jesteś... i... i co ci zrobiłam?”
„Diego Morelli.” Mówi tylko dwa słowa.
To imię wywołuje dzikie bicie serca w mojej głowie. Jest tylko jeden człowiek o tym imieniu w regionie. I to nie tylko imię. To całe zagrożenie.
„Ty... ty jesteś... Alfa Szary?"
„Cholernie tak,” potwierdza moje obawy, a ja coraz trudniej zachowuję spokój. Mrugam szybko, walcząc z łzami zbierającymi się w kącikach moich oczu.
„Co ci zrobiłam?”
„Nie mnie,” mruczy, wyciągając telefon z tylnej kieszeni i przysuwając go do mojej twarzy. „Jej...”
Na ekranie pojawia się zdjęcie kobiety - bardzo znajomej kobiety. Myślę przez chwilę i przypominam sobie, gdzie ją widziałam. Odwiedza szpital, w którym pracuję. Jest w ciąży i przychodzi na badania. Zajmowałam się nią kilka dni temu.
„Znam ją… Zajmowałam się nią, ale... ale dlaczego to jest problem?”
„Bo nie tylko się nią zajmowałaś, ty ją kurwa zabiłaś.” ryczy, zaciśnięte zęby wściekłości i żyły na rękach wyraźnie napięte.
Moje serce ściska się z paniki. Co? Ona... nie żyje? Patrzę ponownie na zdjęcie, nie mogąc uwierzyć, że kobieta z pięknym i wyjątkowym uśmiechem jest martwa. Ale co to ma wspólnego ze mną? On właśnie powiedział... czekaj, co?!
„Nie,” potrząsam głową, wijąc się z przerażenia narastającego we mnie. „Nie zabiłam jej…”
Krzyczy kilka słów w niezrozumiałym, dzikim języku, a potem uderza mnie w twarz, rzucając na ziemię. Moje policzek pali, jakby naprawdę został podpalony.
„Podnieś ją!” krzyczy, a mężczyzna ciągnie mnie na nogi. Nie mogę powstrzymać paniki, która we mnie narasta, więc wybucham niepohamowanym płaczem.
„Proszę…” gryzę dolną wargę, żeby nie drżała zbyt mocno.
„Znajome?” wciska mi telefon przed twarz. Moje oczy rozszerzają się na widok mojej matki, brata i partnera, związanych ręce i nogi, z zakneblowanymi ustami. Histeria opanowuje mnie, gdy patrzę na potwora, który naprawdę zamierza zrujnować mi życie.
„Proszę, nie krzywdź ich!” błagam w szaleńczym płaczu, ignorując pieczenie policzka. „Nie zabiłam tej kobiety w ciąży. Wszystko, co zrobiłam, to zajęłam się nią…”
„Jeśli usłyszę jeszcze jedno twoje kłamstwo, zabiję ich.” ostrzega, chwytając mnie mocno za podbródek, patrząc w moje oczy wściekłymi oczami. „Masz dziesięć sekund, żeby powiedzieć prawdę.”
Dławię się łzami, walcząc z pragnieniem mówienia. Bo cokolwiek powiem, nie będzie to przyznanie się do zbrodni, o którą mnie oskarża. A wydaje się, że tylko tego chce usłyszeć. Chce, żebym się przyznała. Ale nie mogę tego zrobić. Nie mogę...
„Mów!” ryczy mi w twarz, sprawiając, że drżę jak szalona.
„Ja... Ja nie...”
„Do diabła z tym!” puszcza mnie i gestem wskazuje na mężczyzn. „Idźcie ich zabić.”
„Co?! Nie… proszę… nie! Nie krzywdźcie moich bliskich! Nie zabiłam tej kobiety…”
„Ona nie była tylko jakąś kobietą, była moją cholerną partnerką!” wybucha, a ja po raz pierwszy widzę jego złamaną stronę. Widzę gorące łzy, zamglające jego bestialskie oczy. „Zabiłaś ją, i zamierzam uzyskać to wyznanie od ciebie, ilekolwiek to potrwa. Muszę wiedzieć, kto ci zapłacił, żeby to zrobić. I na boginię, powiesz mi. Prędzej czy później.”
Na znak jeden z mężczyzn ciągnie mnie na nogi i zmusza do przejścia dalej w ciemną stronę pokoju. Panikuję na wszystkich poziomach, i wydaję jęk, gdy popycha mnie, a ja upadam na łóżko. Na łóżko king-size.
Wychodzi, wraz z innymi krokami, a potem przed moimi oczami pojawia się król dzikich. Ta część pokoju może nie być bardzo oświetlona, ale widzę to. Zdejmuje pasek z przerażającym błyskiem podniecenia w oczach.
Nieświadomie gryząc mocno język, zauważam wybrzuszenie w jego spodniach. Proszę, bogini, uratuj mnie przed nim. Błagam cię.
„Proszę… nie rób tego…”
„Nie jesteś cholerną dziewicą, prawda? Nieważne. Rozłóż nogi.” Jego lodowaty rozkaz miażdży ostatnią nadzieję, którą trzymam.
Ból pojawia się kilka minut później, rozpalając moje wnętrzności.
„Proszę, przestań!!”
Ostatnie Rozdziały
#126 126
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#125 125
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#124 124
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#123 123
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#122 122
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#121 121
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#120 120
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#119 119
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#118 118
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#117 117
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












