119

PERSPEKTYWA SOFII

Patrzyłam na Diego stojącego na podium, wygłaszającego przemówienie do zgromadzonych wilkołaków, których oczy błyszczały jak gwiazdy, gdy na niego patrzyli.

Nie wstydzili się okazywać swojego podziwu, chętnie nosząc swoje emocje na wierzchu jako pokaz dla wszystkich.

Wkrótce sko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie