16

Zamarłam, moje serce biło jak oszalałe, gdy głos Leona rozległ się na zewnątrz, przerywając ciszę nocy. "Lucas, Wiktor, zajmijcie pozycje, mamy ruch."

Diego, to musiał być on. Moje myśli były pełne chaosu, wyobrażając sobie najgorsze. Wizje ludzi Diego szturmujących nasz mały dom.

Czułam, jak oddech...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie