69

PERSPEKTYWA SOFII

Podeszwy moich białych tenisówek piszczały, gdy biegłam przez korytarz szpitala.

Serce biło mi mocno w piersi, klatka piersiowa unosiła się gwałtownie, ale to nie było ze zmęczenia.

Nie.

To był strach.

A mój umysł nie pomagał, tylko pogarszał sprawę.

Mnóstwo emocji przechodzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie