76

POV SOFII

Bezwarunkowy krzyk wyrwał się z moich ust.

Pobiegłam do zmiętej postaci Any na podłodze.

„Ana!” Na początku chciałam nią potrząsnąć w panice, ale lata profesjonalnego szkolenia wzięły górę.

Kucnęłam, przyłożyłam palec pod jej nos i westchnęłam z ulgą, gdy poczułam oddech. Ale dla pewno...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie