Rozdział 80

ELENA

Nie ruszyłam się od jego łóżka od wczoraj. Nawet gdy pielęgniarki delikatnie namawiały mnie, żebym odpoczęła. Nawet gdy bolały mnie plecy od szpitalnego krzesła. Nawet gdy oczy piekły od zbyt długiego czuwania.

Aiden nie poruszył się.

Lekarze mówili, że jest stabilny, że transfuzje działają, ż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie