106

To był kolejny zwariowany dzień dla Beaty, gdy zapukała do drzwi, a potem przekręciła klamkę i weszła z kubkiem kawy i wypowiedzeniem w rękach.

Zamierzała natychmiast odejść z tej przeklętej pracy. Jej oczy zerknęły na Vanessę, która była zajęta notowaniem czegoś na notatniku.

'Diabelski harmonogr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie