
Jego Płonąca Obsesja
Daisy Springs · Zakończone · 178.7k słów
Wstęp
"Powinnaś mnie lepiej znać, mały wróbelku," zaśmiał się głęboko, patrząc na mnie.
"Lucas, proszę!" krzyknęłam, zatrzymana przez ścianę, a moje serce biło coraz słabiej.
"Nie martw się, to tylko mała gra, którą my zagramy, pokochasz ją, mały wróbelku," uśmiechnął się złośliwie.
Wiedziałam, że to podstęp, Ben kłamał, mówiąc, że mnie nie skrzywdzi, a ja głupio wpadłam w pułapkę.
Teraz byłam sama z nim, w jego pokoju.
Myślę, że to czas, by ogłosić moje pogrzeb...
"Rozbieraj się!" Jego zimny głos wyrwał mnie z szoku, gdy patrzył na mnie z beznamiętnym wyrazem twarzy, a ja wpatrywałam się w niego w absolutnym szoku.
Camilla Evans to delikatna kujonka, która jest w ostatniej klasie liceum Watermark. Jako kujonka, stereotypowy obraz jej osoby w grubych oprawkach okularów, niemodnych ubraniach i butach, które w osiemdziesięciu procentach przypadków były dwa razy za duże, nadal się utrzymuje.
Będąc na samym dole hierarchii w liceum Watermark, Camilla była podatna na drapieżników, a najbardziej irytującym z nich był Lucas Liam.
Camilla nie miała pojęcia, dlaczego najgorętszy chłopak w szkole w ogóle zwróciłby na nią uwagę, nie mówiąc już o spędzaniu całego dnia na jej dręczeniu i dokuczaniu.
Czy może być coś więcej w tych fałszywych aktach dręczenia i dokuczania ze strony Lucasa?
Dowiedz się, co się stanie, gdy cheerleaderka Jenny Layton narazi życie Camilli na niebezpieczeństwo.
Czy poradzi sobie ze wszystkimi torturami, które przechodzi, zwłaszcza po śmierci matki i odejściu siostry?
Rozdział 1
„Camilla!!!” krzyknęła moja mama z dołu.
„Już idę, mamo!” odpowiedziałam, biegnąc po schodach z plecakiem w rękach.
„Spóźnisz się do szkoły, Camilla,” powiedziała mama, uśmiechając się lekko, gdy podawała mi jajecznicę i tosty.
„Mamo, ona jest taka dziwna,” powiedziała Lillian, przewracając oczami.
„Cokolwiek,” mruknęłam, poprawiając swoje duże okulary, zanim usiadłam na krześle przy stole.
„Mamo, musisz jej powiedzieć, żeby lepiej się ubierała,” powiedziała Lillian, patrząc na mnie z wyższością.
„Zostaw ją w spokoju!” westchnęła mama, patrząc na mnie.
„Co jest nie tak z moim strojem?” zapytałam.
Miałam na sobie długą czarną plisowaną spódnicę i białą koszulę w czarne kropki.
Byłam wciśnięta, wiem, że nie nadążam za modą, ale nie rozumiem, dlaczego to dla niektórych taki problem.
Jestem kujonką, jak mnie nazywali w szkole, bo zawsze siedziałam tylko z książkami.
Czy wspomniałam, że byłam popularna?
Tak, bo byłam ofiarą prześladowań, niemal wszyscy starali się mnie dręczyć i uprzykrzać mi życie.
Straciłam całe swoje poczucie własnej wartości.
Teraz, gdy wakacje się skończyły, bałam się nawet wrócić do szkoły.
Najgorszy ze wszystkich był on...
„Camilla, dlaczego przestałaś jeść?” zapytała zaniepokojona mama, wyrywając mnie z myśli.
„N-Nic, wszystko w porządku,” wyjąkałam, natychmiast biorąc kęs jedzenia.
Mama patrzyła na mnie przez chwilę, zanim wróciła do zlewu.
Straciliśmy tatę na skutek choroby nerek, od tego czasu było nam bardzo ciężko, żyliśmy w biedzie.
Mama starała się utrzymać nas, pracując w sklepie spożywczym, czasem chodzę tam po szkole, żeby jej pomóc.
Nasza sytuacja byłaby gorsza, gdyby tata nie kupił domku przed śmiercią.
Lillian skończyła szkołę średnią dwa lata temu i pracuje jako kelnerka w jednej z dużych restauracji w mieście.
Wspiera rodzinę z tego, co ma, bardzo jej zazdroszczę, bo zawsze wygląda elegancko i ma świetne wyczucie stylu.
Mimo że mieliśmy niewiele, byłam bardzo szczęśliwa i zadowolona.
Wiem, że nasza historia wkrótce się zmieni, jeśli tylko będę miała szansę pójść na uniwersytet.
Lillian straciła zainteresowanie studiami i kontynuuje pracę, ale ja jestem zdeterminowana, żeby po szkole średniej iść na uniwersytet.
Peeeeeemmmmm!!!!
„Camilla! Rusz się stamtąd!” krzyknęła Beatrice z zewnątrz, a ja zakrztusiłam się jedzeniem, natychmiast wstając.
„Twoja szalona przyjaciółka już jest,” zaśmiała się mama, wycierając ręce w serwetkę.
„Do zobaczenia, mamo!” powiedziałam, wybiegając z domu.
„Hej, mała!” uśmiechnęła się do mnie Beatrice.
„Hej!” odpowiedziałam nieśmiało, ściskając plecak, obchodziłam samochód, otworzyłam drzwi i wsiadłam.
„Spóźnimy się do szkoły,” powiedziała Beatrice, nakładając więcej błyszczyka na usta i zacierając je razem.
Przewróciłam oczami, Beatrice była osobą, którą można by zaliczyć do kategorii „gorąca”, zastanawiałam się, jak ktoś taki jak ona mógłby trzymać się ze mną.
Była bogata i sławna w szkole, zawsze stawała w mojej obronie, gdy ktoś próbował mnie dręczyć, jeśli tylko była w pobliżu.
Była moją jedyną przyjaciółką i osobą, która rozumiała mnie najlepiej.
Szkoda, że nie jesteśmy w tej samej klasie, więc często musiałam radzić sobie sama.
"Spóźnimy się, jeśli nie przestaniesz z tym makijażem," powiedziałam.
"Jeszcze chwilka," odpowiedziała, nakładając eyeliner.
Przewróciłam oczami, potrząsając głową, i wyciągnęłam swojego iPhone'a 5, żeby sprawdzić godzinę.
Mój telefon był przestarzały, ale wciąż go ceniłam, to był ostatni prezent od mojego taty na siedemnaste urodziny, zanim zmarł, i bardzo go kochałam.
"Tak, już skończyłam!" powiedziała, patrząc w lustro.
"Jak wyglądam?" zapytała, odwracając się do mnie.
"Perfekcyjnie!" odpowiedziałam z uśmiechem.
"Dzięki! Ty też powinnaś nałożyć trochę makijażu," uśmiechnęła się, oferując mi swoje kosmetyki.
"N-Nie, dzięki, jestem okej tak jak jest," powiedziałam nerwowo.
"Zbyt nudno!" odpowiedziała, pokazując mi język, zanim odpaliła swoje niebieskie sportowe auto i ruszyła z piskiem opon.
Nigdy wcześniej nie miałam makijażu na twarzy, a kiedy moja siostra mnie do tego zmusiła, wyglądałam jak zombie, choć ona twierdziła, że wyglądałam jak anioł. Nie wytrzymałam z tym dłużej niż pięć minut, zanim to zmyłam.
Tak, uwierz mi, kiedy mówię, że Beata była naprawdę bogata.
"Szkoła, nadchodzimy!" krzyknęła energicznie, a ja zaśmiałam się.
Wyglądała pięknie, gdy wiatr rozwiewał jej włosy.
"Zrób mi zdjęcie," powiedziała, podając mi swojego iPhone'a.
Przewróciłam oczami, odblokowałam jej telefon, otworzyłam aparat i zrobiłam jej kilka zdjęć.
Zadrżałam, gdy wjechałyśmy na teren szkoły.
Beata znalazła miejsce na parkingu i zaparkowała samochód.
Żałowałam, że Beata nie jest w tej samej klasie co ja, była moim jedynym ratunkiem w szkole.
"Kochana, wiem, że jesteś teraz spięta, ale wszystko będzie dobrze, po prostu staraj się unikać kłopotów," zapewniła mnie, ściskając moją dłoń.
"Dzięki, kochana," powiedziałam, a moje oczy zaszkliły się łzami. Nie mogłam się powstrzymać i przytuliłam ją.
Odwzajemniła uścisk, zanim się rozdzieliłyśmy i zabrałyśmy nasze torby.
Wysiadłam z samochodu i poczułam, jak wszystkie oczy zwróciły się na mnie.
Słyszałam śmiechy i czułam, jak niektóre spojrzenia mogłyby mnie zabić.
"OMG, zobaczcie jak ona się ubrała," jedna z dziewczyn szydziła.
"To takie odrażające," inna dodała z obrzydzeniem, patrząc na mnie.
"Chodźmy," powiedziała Beata za mną, piorunując dziewczyny wzrokiem i przyciągając mnie bliżej siebie.
Szłam w swojej długiej plisowanej spódnicy, z lekko pochyloną głową.
Ja i Beata podeszłyśmy do mojej szafki.
"Muszę iść na lekcję, zobaczymy się na przerwie," uśmiechnęła się, przytulając mnie jeszcze raz, zanim poszła do swojej klasy.
Miała na sobie krótką czerwoną spódniczkę tenisową i biały żakiet.
Westchnęłam, odwracając się do swojej szafki i otworzyłam ją, wyciągnęłam kilka książek, które tam zostawiłam, i miałam ją zamknąć, gdy głośny huk rozległ się w korytarzu.
"Dawno się nie widzieliśmy, wróbelku."
Z przerażenia poczułam, że chcę się zsiusiać.
Ostatnie Rozdziały
#141 139
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#140 138
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#139 137
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#138 136
Ostatnia Aktualizacja: 1/14/2026#137 135
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#136 134
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#135 133
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#134 132
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#133 131
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026#132 130
Ostatnia Aktualizacja: 1/13/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Niech przed Nią klękną
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.
Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.
Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.
Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.
Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.
Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.
Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.
A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.
Zwłaszcza on.
Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.
Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












