113

„Gdzie masz maniery?” Ben rzucił w stronę Vanessy, podczas gdy Beata nerwowo biegła do swojego biurka, zbyt zdenerwowana, by spojrzeć na Vanessę jeszcze raz.

Przyłapała ich na gorącym uczynku i miała inne zdanie na ten temat.

Kto by zresztą nie miał?

„Przepraszam, panie, chyba nie zapukałam wysta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie