120

Beata przez chwilę była oszołomiona, nie wiedząc, co myśleć, jej umysł był trochę zamglony, gdy patrzyła na Bena.

„Co to miało w ogóle znaczyć?” pomyślała Beata, wpatrując się w Bena, który wchodził do głównej części budynku, gdzie odbywała się impreza.

"Nie chcę cię z nim widzieć," Beata naśladow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie