77

Dwie godziny później,

Otworzyłem drzwi do swojego pokoju i wszedłem, trening był irytujący, bo gdyby nie Ben, który w porę zainterweniował, rozbiłbym Damiena na miazgę.

Westchnąłem, zdejmując czerwoną bezrękawną koszulkę i rzucając ją na podłogę.

Miałem na sobie strój sportowy ze szkoły, bo byłem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie