Rozdział 167

Vorian POV

„Jasne.” Wziąłem nóż i ponownie otworzyłem płytkie ślady, które już zrobiliśmy, ostrożnie i celowo. Zawahałem się tylko o rytm, zanim dodałem jeszcze jedno nacięcie w miejscu, które miało zdenerwować go wyliczonym okrucieństwem, a nie czymś do rozwinięcia. Krzyczał.

„NIE! Nie tam!” krzykn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie