Rozdział 152 Dziennik

Żółty pokój wydawał się chłodniejszy bez pamiętnika Clary. Rose dotknęła pustego miejsca w pudełku po butach, a jej palce zatrzymały się na wgłębieniu, które po nim zostało. Papierowe gwiazdy kołysały się nad głowami, obojętne.

– Teraz ma jej słowa – powiedziała.

– Ma papier – odparł Damian. – Nie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie