
Jego Ukryci Spadkobiercy: Żal Miliardera
dewumiezekiel · Zakończone · 206.9k słów
Wstęp
Pięć lat później odbudowałam się i stałam się najbardziej rozchwytywaną wedding plannerką w mieście. Przeszłość jest pogrzebana — razem z prawdą, że odeszłam, nosząc pod sercem jego bliźnięta. Ale kiedy potężny prezes żąda spotkania, by zaplanować swój głośny ślub, wchodzę do sali konferencyjnej i staję twarzą w twarz z mężczyzną, który mnie zniszczył. Nie poznaje mnie. I nie ma pojęcia, że dwie urocze dziewczynki sypiące kwiaty, które nie odstępują mnie na krok, są jego ukrytymi dziedziczkami.
Chce, żebym stworzyła mu idealny dzień jak z bajki. Uśmiechnę się, naleję mu szampana i poczekam. Bo kiedy prawda wreszcie wyjdzie na jaw, nie tylko zrujnuję jego ślub — sprawię, że poczuje każdą odrobinę bólu, którą mi podarował. A jednak im więcej czasu z nim spędzam, tym wyraźniej widzę pęknięcia na jego lodowatej fasadzie. I kiedy odkryje mój sekret, jego żal może przerodzić się w coś o wiele groźniejszego niż zemsta.
Czy jego ukryte dziedziczki okażą się kluczem do jej zemsty, czy łańcuchami, które zwiążą ich ze sobą na zawsze?
Rozdział 1
W chwili, gdy przekroczyłam próg Blackwood Tower, złożyłam sobie obietnicę: nie drgnę.
Nie byłam już kobietą wyprowadzaną z tego budynku we łzach, z ochroniarzem po każdej stronie, z odprawą, która przypominała pieniądze za milczenie. Pięć lat mnie zahartowało. Odbudowałam się od zera, cegła po cegle, aż pęknięcia przestały być widoczne.
Teraz byłam Avą Winters, właścicielką Ever After Events, najbardziej rozchwytywaną wedding plannerką w mieście. Moją zbroją była skrojona na miarę czarna sukienka, szpilki warte więcej niż mój pierwszy czynsz po rozwodzie, i uśmiech, który nie zdradzał niczego. Teczka z portfolio spoczywała pod moim ramieniem, ciężka od ciężaru setki idealnych ślubów, które zorganizowałam dla innych.
Nigdy dla siebie. Nigdy więcej.
Recepcjonistka poprowadziła mnie korytarzem pachnącym pieniędzmi i władzą. Szłam nim już kiedyś, gdy byłam na tyle głupia, by wierzyć, że tu pasuję.
Drzwi gabinetu się otworzyły, a ja weszłam do środka.
Okna od podłogi do sufitu kadrowały miasto w posiniaczonym zmierzchu. Pośrodku stało ogromne biurko, wyrzeźbione z ciemnego drewna, uporządkowane z lodowatą precyzją. Za nim, na fotelu wyglądającym jak tron, siedział Damian Blackwood.
Nie podniósł wzroku. Kciukiem przewijał ekran tabletu z nonszalancką arogancją człowieka przekonanego, że świat poczeka. Miał na sobie grafitowy garnitur, idealnie dopasowany — szyty na miarę, taki, który kosztuje więcej niż samochody większości ludzi. Szczękę zaciskał w tej znajomej, twardej linii.
Przestałam oddychać dokładnie na jedną sekundę.
Potem przypomniałam sobie obietnicę.
— Panie Blackwood. — Mój głos zabrzmiał pewnie. — Jestem Ava Winters. Dziękuję, że mnie pan zaprosił.
Podniósł wzrok.
Szare oczy. Chłodne, oceniające, zupełnie pozbawione rozpoznania.
Coś skręciło mi się w piersi. Nie znał mnie. Pięć lat zmieniło moje myszowate brązowe włosy w gładki blond. Straciłam miękkość świeżo poślubionej żony, która wierzy w bajki. Poruszałam się jak kobieta, którą złamano i złożono na nowo.
A jednak mnie nie znał.
— Pani Winters. — Odłożył tablet i wstał. — Słyszałem znakomite rzeczy o pani pracy.
— Zasłużyłam na nie.
Przez jego twarz przemknął cień rozbawienia. — Bezpośrednio. Doceniam to.
Wskazał krzesło, więc usiadłam. Skóra była maślano miękka, zaprojektowana tak, by goście czuli się jednocześnie mile widziani i pomniejszeni. Utrzymałam proste plecy.
Damian wrócił na swoje miejsce, przyglądając mi się jak arkuszowi kalkulacyjnemu. — Planuję ślub. Potrzebuję kogoś, kto potrafi dopiąć wszystko bez dramatu, bez przecieków do prasy i bez emocjonalnych teatrzyków.
— To moja specjalność. — Przesunęłam po jego biurku starannie wyselekcjonowany zestaw moich realizacji. — Prywatność moich klientów jest absolutna.
Rzucił okiem na zdjęcia. — Pani praca robi wrażenie.
— Wiem.
Tym razem rozbawienie nie zniknęło. — Nie jest pani onieśmielona.
— Powinnam?
Kąciki jego ust uniosły się. — Większość ludzi jest.
— Ja nie jestem większością ludzi.
Odchylił się na oparcie. — Ślub odbędzie się za sześć tygodni. Około trzystu gości. Chcę czegoś eleganckiego, stonowanego, ale zapadającego w pamięć. Panna młoda ma konkretne upodobania, ale ufam, że zdoła pani odpowiednio ustawić jej oczekiwania.
Panna młoda. Byłam na to przygotowana. Wmawiałam sobie, że to nie ma znaczenia. Ale usłyszeć, jak to mówi, było policzkiem, którego się nie spodziewałam.
— Oczywiście. Będę musiała spotkać się z wami obojgiem.
— Spotka się pani z Isabelle. — Jego ton zbył ją jednym ruchem. — Ona zajmie się estetycznymi szczegółami. Mnie interesuje realizacja.
Isabelle. Wyobraziłam sobie kobietę o idealnych włosach i z funduszem powierniczym, taką, jaką powinien był poślubić. Nie dziewczynę pracującą na trzech etatach. Nie żonę, którą odrzucił.
— Będę potrzebowała informacji o pańskiej dyspozycyjności — powiedziałam. — Lubię poznać oczekiwania obu stron.
Spojrzenie Damiana stwardniało.
— To, co sobie wyobrażam, to ślub, który mnie nie skompromituje. Już raz to przerabiałem. Źle się skończyło.
Mówił o naszym ślubie. O tej małej ceremonii w winnicy. O tym, jak patrzył na mnie, jakbym była jedyną rzeczą, która się liczy.
— Czytałam o pańskim poprzednim małżeństwie w prasie — skłamałam.
Jego szczęka się zacisnęła.
— W takim razie rozumie pani, dlaczego dyskrecja nie podlega negocjacjom.
— Rozumiem, że pewne sprawy lepiej zostawić pogrzebane.
Przez ułamek sekundy coś przemknęło mu w oczach. Cień. Wspomnienie. Potem zniknęło.
Wstał. Spotkanie dobiegło końca.
Odprowadził mnie do drzwi, rytuał władzy.
— Przejrzę pani ofertę i moja asystentka się odezwie.
— Z niecierpliwością czekam na współpracę, panie Blackwood.
Staliśmy na progu, kiedy pojawiła się jego asystentka.
— Panie Blackwood, samochód czeka. I jeszcze: dzwoniła niania. Potrzebuje potwierdzenia planu bliźniąt na przyszły tydzień. Jest konflikt z przymiarką Isabelle.
Bliźnięta. To słowo uderzyło mnie jak pociąg towarowy.
Damian machnął ręką.
— Nie teraz. Zajmiemy się tym później.
Asystentka wycofała się.
Nie mogłam się ruszyć. Miał bliźnięta. A przecież nigdy nie ożenił się ponownie. Sprawdzałam to. Wmawiałam sobie, że chodzi o to, by wiedzieć, czy poszedł dalej, ale prawda była okrutniejsza: chciałam wiedzieć, czy jest szczęśliwy. Czy wyrzucił mnie ze swojego życia na darmo.
A teraz bliźnięta.
Drzwi windy rozsunęły się. Damian skinął w jej stronę.
— Pani Winters?
Weszłam do środka i odwróciłam się, gdy drzwi zaczęły się zamykać.
— Dziękuję za poświęcony czas.
Skinął raz.
— Będę w kontakcie.
Drzwi się zamknęły, odcinając jego zimne, szare oczy i budynek, który kiedyś był moim domem.
Oparłam plecy o zimną ścianę windy, dłonie mi drżały.
Bliźnięta. Nie miał pojęcia, że dwie małe dziewczynki, które mówią do mnie „mamusia”, mają jego kruczoczarne włosy i jego przeszywające szare oczy. Nie miał pojęcia, że pięć lat temu wyszłam z tego budynku, niosąc w sobie jego dzieci, jego bliźnięta — i że nigdy się o nich nie dowiedział.
A teraz w jego życiu były inne bliźnięta.
Przycisnęłam dłoń do piersi, próbując uspokoić serce. Winda zjeżdżała w dół, niosąc mnie z powrotem do świata, który zbudowałam, gdzie byłam Avą Winters, konsultantką ślubną, samotną matką, kobietą, która poszła dalej.
Ale ja nie poszłam dalej. Ja przetrwałam. Planowałam. Czekałam na właściwy moment, by sprawić, żeby poczuł choć ułamek bólu, który mi zadał.
Teraz miałam nowe pytanie, na które nie umiałam odpowiedzieć: czyje bliźnięta były w jego życiu i dlaczego mój sekret nagle zaczął przypominać tykającą bombę?
Ostatnie Rozdziały
#212 Rozdział 212 Ostatni rozdział (epilog)
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#211 Rozdział 211 Sekret na strychu
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#210 Rozdział 210 Ten, który oglądał
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#209 Rozdział 209 Ostateczny sekret
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#208 Rozdział 208 Ciężar przeszłości
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#207 Rozdział 207 Nieznajomy przy bramie
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#206 Rozdział 206 Dziedzictwo trwa
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#205 Rozdział 205 Ostatnie przesłanie
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#204 Rozdział 204 Prawda o Eleanor
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#203 Rozdział 203 Reporter powraca
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)












