Rozdział 98 Ostatnia gwiazda

Żółty pokój był teraz pusty.

Gwiazdy wciąż wisiały, ale łóżka już nie było. Drewniane pudełko było zalakowane woskiem. Słoik po miodzie stał na parapecie, pusty. Medalion spoczywał na szyi Jane, gdzieś w dalekim mieście.

Damian stał w progu.

– Jest inaczej.

Ujęłam jego dłoń.

– Jest cicho.

– ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie