Rozdział 99 Powrót

Domek był teraz cichy. Wnuki pojechały do domu. Płatki derenia opadły, przykrywając trawę jak rozsypany śnieg. Damian i ja siedzieliśmy na huśtawce na ganku, patrząc, jak zachód słońca rozlewa na niebie pomarańcz i róż.

— Tęsknisz czasem za żółtym pokojem? — zapytał.

— Codziennie. Zwłaszcza wiosną...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie