Rozdział 162

Serena

– Nie.

Słowo wyszło ostro jak cięcie nożem. Na twarzy Lance’a coś się zmieniło – z bezbronności na coś twardszego. Obronnego.

– Absolutnie nie. Jeśli Felix się do niego dobrał – jeśli wciągnął Wesley’a w takie środowisko, o jakim myślę – będziesz w niebezpieczeństwie.

– W jakie środowisko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie