Jego Wuja Obsesja: Kiedy Go Uwiodłam

Jego Wuja Obsesja: Kiedy Go Uwiodłam

Abigail Hayes · Zakończone · 263.6k słów

655
Gorące
14.2k
Wyświetlenia
900
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Plan był prosty: złamać bratanka, uwodząc jego wuja.

Wesley Vance nie tylko złamał mi serce. On próbował sprzedać moją godność, wystawić mnie na pokaz jak towar. Więc poszłam po jedynego faceta, którego naprawdę się bał. Po człowieka, który trzymał w garści to miasto, całe imperium i przyszłość Wesleya.

Lance Lawson. Zimny jak lód. Nie do ruszenia. Wuj mojego byłego chłopaka. Myślałam, że to ja zastawiam sidła. Nosiłam jego koszule, kręciłam się po jego penthousie jak duch, i dzień po dniu podgryzałam jego legendarną samokontrolę, aż w końcu ten lód w nim pękł.

Ale popełniłam jeden śmiertelny błąd. Uznałam, że Lance to facet, którego mogę wykorzystać i wyrzucić jak zużytą chusteczkę. Nie zrozumiałam, że kiedy raz obudzisz drapieżnika, on już nigdy nie zasypia.

Teraz po Wesleya nie ma śladu, rodzina Vance’ów leży w gruzach, a ja siedzę uwięziona w złotej klatce, którą sama sobie zbudowałam. Bo Lance nie chce mojej lojalności. On chce mojej duszy.

Chciałam zemsty. Dostałam obsesję.

Rozdział 1

Serena

Okna od podłogi do sufitu w apartamencie na ostatnim piętrze ciągnęły się przez całą długość salonu, pokazując rozświetlony Manhattan jak królestwo rozłożone u stóp na podbój. Niżej miasto pulsowało życiem—żółte taksówki wciskały się w ulice, biurowce płonęły ambicją, a cały ten pieprzony świat kręcił się dalej wokół swojej osi chciwości i pożądania.

Nie obchodziło mnie nic z tego.

Cały mój świat skurczył się do mężczyzny, na którego ramionach w tej chwili leżałam, podczas gdy jego palce rysowały leniwe wzory na moim nagim udzie. Jacuzzi bulgotało wokół nas, para unosiła się w chłodne nocne powietrze, a z ukrytych głośników sączył się saksofon—coś niskiego, dymnego, idealnie pasującego do gorąca narastającego między nami.

Lance Lawson.

Nawet jego imię smakowało na języku jak władza.

Odchyliłam głowę, przyglądając mu się spod rzęs. Szampan rozmył kontury świata, ale kilka szczegółów zachowało krystaliczną ostrość: ostry zarys szczęki, przyciemnionej zalążkiem zarostu. Szaroniebieskie oczy przypominające zimowe burze—piękne i absolutnie bezlitosne. Krople wody ściekały powoli po jego nagiej klatce piersiowej.

Boże, był miażdżąco przystojny.

I on doskonale o tym wiedział. Co gorsza, ja wiedziałam, że on o tym wie, i mimo to nie byłam w stanie zmusić się, żeby mnie to obchodziło.

Jego dłoń przesunęła się z mojego uda na zagłębienie pleców, szorstkie od odcisków palce paliły skórę. Bankierzy inwestycyjni nie powinni mieć takich rąk—to były dłonie kogoś, kto coś zbudował, coś zniszczył, coś kontrolował siłą mięśni.

— Gapiesz się — mruknął, głosem jak stary whisky. Gładkim, drogim i śmiertelnie niebezpiecznym.

— Tak? — zamruczałam, sama słysząc to przeciągłe mruczenie i prawie nie poznając własnego głosu.

Kiedy właściwie stałam się tą kobietą? Tą obcą, która wiesza się na potężnych facetach w apartamentach na dachu drapaczy chmur, podczas gdy w tle gra jazz, a szampan się pieni w zapomnianych kieliszkach?

Dziś. Szampan nie zmienił mnie w kogoś innego—po prostu zerwał mi maskę.

Uśmiech sam wypłynął na moje usta. Dwadzieścia dwa lata bycia grzeczną córeczką, wyrozumiałą dziewczyną, tą, która zawsze wszystkich stawia przed sobą—i oto jestem, w apartamencie, który pewnie kosztuje więcej niż miesięczny kredyt moich rodziców, oplatająca mężczyznę, którego reputacja potrafi zmrozić krew w żyłach z pięćdziesięciu kroków.

Wspomnienie, jak tu trafiliśmy, przemknęło przez mój przesiąknięty szampanem mózg. Niby‑speluna w Tribecce—za bardzo wystylizowana, żeby być naprawdę obskurna, zbyt ciemna, żeby uchodzić za porządną. Siedziałam nad trzecim martini, kiedy jakiś finance bro wylał sobie piwo prosto na moją sukienkę. Odwróciłam się, gotowa go ochrzanić, i zamiast niego znalazłam się twarzą w twarz z Lance’em Lawsonem.

Wiedziałam od razu, kim jest. W Nowym Jorku nie dało się kręcić choćby po obrzeżach „tych lepszych sfer”, jak ja, i nie kojarzyć Lodowego Króla z Wall Street. Nie spodziewałam się tylko tej iskry, która przeskoczyła między nami, gdy nasze spojrzenia się spotkały. Zero przeprosin, zero tłumaczeń. Tylko: — Ta sukienka i tak była paskudna. Kupię ci lepszą.

Ta bezczelność powinna mnie odrzucić. Zamiast tego parsknęłam śmiechem—prawdziwym, niegrzecznym śmiechem—i palnęłam coś głupiego w stylu: — Często ci działa taki tekst?

— Nie używam tekstów — odparł, już machając barmanowi po kolejnego drinka. — Ja wygłaszam fakty.

Trzy godziny później byliśmy tutaj.

Serce walnęło mi mocniej w żebra, kiedy przez alkoholową mgłę przebiła się następna, lodowato trzeźwa myśl: Ten facet—ten oszałamiający, niebezpieczny, absolutnie zakazany facet—nie był byle kim.

Był wujkiem Wesley’a. Byłym prawnym opiekunem. Wykonawcą testamentu jego rodziców od czasu wypadku.

Człowiekiem, do którego mój chłopak od trzech lat dzwonił, gdy potrzebował kasy na kaucję, rady biznesowej albo kogoś, kto posprząta kolejną aferę, jaką jego rozpuszczony tyłek odwalił w tym tygodniu.

Ta świadomość powinna mnie otrzeźwić. Powinna sprawić, że zerwę się, zacznę zbierać ubrania i resztki godności z podłogi.

Zamiast tego zrobiło się jeszcze goręcej.

Było w tym coś rozkosznie niewłaściwego. Idealna dziewczyna złotego chłopca, owinięta wokół opiekuna, który go przerażał. Grzeczna panienka, robiąca bardzo, bardzo niegrzeczne rzeczy. Moc tego wszystkiego przepływała przez moje żyły jak narkotyk, aż nachyliłam się bliżej, rozkładając dłoń na piersi Lance’a. Jego serce biło równo i mocno pod moją dłonią—ani przyspieszenia, ani śladu chaosu, który właśnie rozrywał mnie od środka.

No tak. Tacy faceci jak Lance Lawson nie tracili kontroli.

– Uważaj – powiedział, a jego głos obniżył się do czegoś pomiędzy ostrzeżeniem a obietnicą. – Patrz tak na mnie dalej, a nie biorę odpowiedzialności za to, co będzie dalej.

Jego palce mocniej zacisnęły się na moim biodrze, kciuk powoli gładził łuk mojej talii. Odechciało mi się powietrza—aż żenująco czytelny sygnał, nad którym nie miałam żadnej kontroli.

– Może właśnie na to liczę – wyszeptałam, zaskakując samą siebie własną zuchwałością.

Jego spojrzenie pociemniało, jakby zbierały się w nim burzowe chmury, a dłoń zaskakująco delikatnie przesunęła mu się na moją twarz. Przez ułamek sekundy myślałam, że mnie pocałuje. Chciałam, żeby mnie pocałował. Potrzebowałam—

Mój telefon eksplodował dźwiękiem, roztrzaskując tę chwilę jak cegła szybę.

Powinnam była to zignorować. Powinnam po prostu dać mu dzwonić. Ale dwadzieścia dwa lata tresury sprawiły, że sięgnęłam po urządzenie leżące na marmurowym brzegu obok nas, z palców kapała mi woda.

Na ekranie migało imię Wesley.

– Hej— – ledwie zdążyłam wydusić to jedno słowo, kiedy jego głos dosłownie wdarł mi się do ucha.

– GDZIE DO KURWY JESTEŚ?

Drgnęłam od tej furii, odsuwając telefon lekko od głowy. Wyraz twarzy Lance’a się zmienił—coś zimnego przesunęło mu się w oczach, kiedy na mnie patrzył.

– Serena! – Głos Wesleya załamał się tą typową dla niego, uprzywilejowaną wściekłością, którą znałam aż za dobrze. – Mówiłem ci, żebyś załatwiła prezent dla Vanessy! Jej impreza zaczęła się godzinę temu, a ty jesteś… co? Ignorujesz mnie? Masz chociaż blade pojęcie, jakie to dla mnie upokarzające—

Coś we mnie pękło.

Może to przez szampana. Może przez to, że dłoń Lance’a zastygła na mojej talii, a całe ciepło z niej odpłynęło. A może po prostu doszłam do tej granicy, kiedy albo się łamiesz, albo stajesz się kimś nowym.

– Aaa, prezent – powiedziałam, a mój głos zabrzmiał lodowato, ostry jak kawałki lodu w drinku. – Tak, szukałam. Sprawdziłam kilka barów w centrum. Nawet zajrzałam do butikowego sklepiku w hotelu. Śmieszna sprawa—nie mogłam znaleźć nic wystarczająco odpowiedniego.

Cisza po drugiej stronie trwała dokładnie trzy sekundy.

– Co ty, kurwa, powiedziałaś? Bary? Hotel? – Jego głos podniósł się prawie do wrzasku. – Chcesz mi powiedzieć, że byłaś na chlejbie, podczas gdy ja—

– Podczas gdy ty co, palancie? – Słowa wyrwały mi się, zanim zdążyłam je zatrzymać, gorzkie i palące. – Podczas gdy zapomniałeś, że mamy trzecią rocznicę? Podczas gdy zaciągnąłeś mnie na urodziny swojej ukochanej Vanessy jak jakąś ozdobę do garnituru? Podczas gdy darłeś się na mnie, bo nie przyniosłam prezentu dla innej baby?

W tle po stronie Wesleya odezwał się niski męski pomruk—pewnie któryś z jego kolegów od funduszy powierniczych. Usłyszałam, jak warknął „Zamknij się!”, zanim znów skupił się na mnie.

– Gdzie ty w tej chwili jesteś? W czyim pokoju?

Lance poruszył się obok mnie i nagle wyjątkowo mocno uświadomiłam sobie, w jakim jest stanie rozebrania—drogie bokserki, które niewiele zostawiały wyobraźni, rzeźbiona klata i brzuch, to, jak przyćmione światło wycinało cienie na jego ciele, jakby ktoś wyrzeźbił z niego uosobienie męskiej siły.

Jego wyraz twarzy zmienił się całkowicie. Ciepło, ta prawie-czułość sprzed chwili—wyparowały. Zamiast tego pojawiło się coś lodowatego i kalkulującego, ta sama twarz, która podobno doprowadzała dorosłych facetów do łez podczas wrogich przejęć.

– Czy ty jesteś zajęta? – Jego głos przeciął telefoniczny chaos cicho, za to śmiertelnie groźnie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

909.9k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

642.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

538.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

904.9k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.3m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

432.7k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

598.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

394.2k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

326.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

531.7k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

408.8k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.