Rozdział 167

Serena

Felix zamrugał. – Co?

– Ona tego nie zrobiła. – Wesley odsunął się od jego ręki. – Serena nie wlazła Lance’owi do łóżka dla kasy. Nie knuła. Nikogo nie zdradziła.

– Wesley, co ty…

– Wierzę jej. – Jego głos przeciął powietrze jak nóż. – Znam jej charakter. Lepiej, niż ty kiedykolwiek mógłb...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie