Rozdział 222

Serena

Słowa ledwo zdążyły opaść mi z ust, zanim przyciągnął mnie do siebie, dociskając do piersi tak mocno, że aż zabrakło mi tchu. Jedną ręką podtrzymał tył mojej głowy, palce wsunęły się w moje włosy z taką czułością, że aż ścisnęło mnie w gardle.

– Boże – wyszeptał w moje włosy, głos załamał m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie