Rozdział 77

Serena

Wpatrywałam się w ekran, a te słowa uderzyły mnie jak kubeł lodowatej wody.

– Ty mnie serio teraz wyzywasz na pojedynek? – wyrwało mi się, zanim zdążyłam się ugryźć w język.

Chloe pochyliła się nad moim ramieniem, żeby przeczytać wiadomość.

– O ja pierniczę. Powiedziałaś mu wczoraj, praw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie