Rozdział 104 Jesteś moją Luną

~Kael

– Tędy – powiedziałem, gdy podchodziła do mnie, wskazując w stronę wejścia.

Sam zaprowadziłem ją do jej skrzydła, odrobinę spięty. To ja osobiście je dla niej urządziłem, mimo że przydzielono do niego personel, ale chciałem zrobić to sam.

Nie żebym nigdy wcześniej nie robił czegoś takie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie