Rozdział 177 Zwycięstwo

~Elara

Kiedy dotarłam tam, dokąd Marcus odczołgał się od Kaela, był roztrzęsiony i potargany, a krew sączyła mu się z miejsca na piersi, w które rzuciłam sztyletem.

Obie dłonie przyciskał do rany, co wcale nie pomagało, bo krwi wypływało z niej coraz więcej. Oddychał nierówno, a jego oczy były...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie