Rozdział 45 Mój opanujący gorący szef

~Elara

– Rafe? – zawołałam w szoku, a Mirabel zmrużyła oczy, po czym szepnęła do mnie:

– Znasz go?

Rafe wciąż nie ruszył się ani o cal.

– Czuję się, jakbym właśnie przerwał na miejscu zbrodni.

Mirabel lekko przechyliła głowę, jakby się zastanawiała.

– Zależy.

– Od czego?

– Od tego, czy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie