Rozdział 124 Ernest jest moim człowiekiem

Głupiutka.

Taką pustogłową, bogatą panienkę najłatwiej było ograć.

Nic nie rozumiała — myślała tylko o tym, jak tu przyciąć trochę kasy i napchać sobie kieszenie.

Ernest już liczył zysk. Jak tylko łyknie tę partię „towaru z przeceny”, to on zrobi na tym taki interes, że hej.

Wyciągnął telefon i ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie