Rozdział 217 Jesteśmy zwykłymi przyjaciółmi

– Panie Jones, niech się pan napije herbaty. – Sienna podniosła filiżankę i skinęła nią w stronę Benjamina.

– Dziękuję, pani Williams. – Benjamin przyjął ją i upił mały łyk.

Sienna przyglądała mu się uważnie, z każdą chwilą coraz bardziej pod wrażeniem. – Panie Jones, ile ma pan lat?

– Dwadzieści...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie