Rozdział 218 Pani Martinez przybyła

„Już jest!”

„To Ivy — to naprawdę Ivy!”

„O matko, na żywo wygląda jeszcze lepiej niż w telewizji!”

Zanim Jessica zdążyła się odwrócić, tłum przelał się obok niej jak fala.

Wrzeszczący fani, reporterzy z uniesionymi aparatami i kilku ochroniarzy w czarnych garniturach utworzyli wokół kobiety wcho...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie