Rozdział 35 Zhakowany nadzór

„Jeśli pan nie zrobi tej operacji, zrobi ją ktoś inny”.

Głos Benjamina był lodowaty, zimny jak studnia bez dna.

— Grupa Jonesów ściągnęła pana tutaj. To my pana tu przywieźliśmy. Możemy sprowadzić kogoś innego. Harper potrzebuje tego serca. I je dostanie.

— Dostanie? — powtórzył Hugo.

Hugo zaśmi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie