Rozdział 78 Spóźniony pogrzeb

Róże zostały wyrwane z korzeniami.

Pod miejscem, gdzie kiedyś kwitły — jego syn.

A Benjamin zabił go własnymi rękami.

Ziemia w rogu ogrodu przy willi została rozszarpana — dokładnie tam, gdzie jeszcze niedawno bujnie rósł barwny dywan róż.

Benjamin stał i patrzył, doglądając każdej chwili.

Ry...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie