Rozdział 175

Kilka dni później robiłam pranie po wyjściu doktora Thomasa. Kiedy usłyszałam pukanie do drzwi, podniosłam pistolet z ławy i wsunęłam go za pas jedynych spodni, które miałam pod ręką, a za dużą koszulkę Cartera, którą miałam na sobie, zaciągnęłam za broń, żeby w razie potrzeby mogła ją łatwo chwycić...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie