
Jej CEO Prześladowca i Jej Druga Szansa na Partnera
Lilly W Valley · Zakończone · 174.3k słów
Wstęp
„Gdzie jest ta twoja dziwka, Creedon? Musi być niezła w łóżku. Kawa będzie zimna,” narzekał Michael. „Jaki jest sens trzymać ją przy sobie? Nawet nie jest z twojego środowiska.”
Nie z jego środowiska?
„Wiesz, że lubię ładne dodatki. Poza tym, jest mądrzejsza niż wygląda.”
Dodatek?
„Przestań się bawić z tą dziewczyną. Pozwalasz jej zbliżyć się za bardzo do nas. Nie wspominając o skandalu, który wybuchnie w prasie, kiedy zorientują się, że jest biedną dziewczyną ze wsi. Ameryka ją pokocha, a ty ich zniszczysz, gdy skończysz z nią. Zły wizerunek...” Dźwięk uderzeń w stół uciszył pokój.
„Ona jest moja! Nie jest twoim zmartwieniem. Mogę ją pieprzyć, zapłodnić, albo wyrzucić, pamiętaj, kto tu rządzi. Jeśli chcę używać jej jako wiadra na spermę, to będę.” Jego gniew był eksplozją.
Zapłodnić mnie? Wyrzucić? Wiadro na spermę? Nie ma mowy!*
„Jest ładna, ale nie ma dla ciebie wartości, Creedon. Kamyk w morzu diamentów, kochanie. Możesz mieć każdą kobietę, jaką zechcesz. Wyżyj się na niej i podpisz jej zwolnienie,” wypluła Latrisha. „Ta będzie ci tylko przeszkadzać. Potrzebujesz suki, która się podporządkuje.”
Ktoś, proszę, niech zmyje te słowne wymiociny, które właśnie wypluła ta kobieta.
„Mam ją pod kontrolą, Trisha, odwal się.”
Kontrola? O nie, na pewno nie! Nie spotkał jeszcze południowej dziewczyny, która nie przyjmuje żadnego gówna.
Wściekłość narastała, gdy łokciem otworzyłam drzwi.
No to wszystko na jedną kartę.
Rozdział 1
Rozdział 1
Adelaide
Ostatnie kilka miesięcy było szalone, ledwo miałam czas na żałobę, zanim zostałam rzucona w rolę nowej stażystki w Alpha Enterprises. Sześć miesięcy później awansowałam na jego osobistą asystentkę. Chociaż chciałam wierzyć, że to wszystko zasługa mojej niesamowitej pracy, mój szef miał jednak inne rzeczy na głowie.
Zatrzymałam się przy uchylonych drzwiach sali konferencyjnej, trzymając w rękach stos raportów, na których niepewnie próbowałam zrównoważyć tacę z kawami. Creedon Rothas McAllister był budzącym respekt CEO Alpha Enterprises, wiodącej firmy technologicznej na Zachodniej Półkuli, a ja byłam jego najnowszą stażystką, a teraz osobistą asystentką. Skupiłam się, by wejść z maską obojętności, którą często nosiłam w biurze. Jasna, wesoła, elegancka asystentka, z każdym blond włosem strategicznie ułożonym w wyrafinowany, gładki kok.
Creedon jednak postanowił, że musi ten kok przearanżować, kiedy rano wyrwał go z miejsca. Nalegał, że musi posmakować moich ust, kiedy podałam mu kawę. Wciąż czułam się z tym niepewnie; ten akt był oczywisty. Wszyscy wiedzieli, że byliśmy parą, słynny CEO i wschodząca stażystka, która stała się asystentką. Wiedziałam, co wszyscy myśleli, ale starałam się zachować profesjonalizm w pracy. Creedon jednak nie przejmował się tym. Trudno było mu odmówić, miał aurę uroku i niebezpieczeństwa, która sprawiała, że każda kobieta czuła motyle w brzuchu. Próbowałam opierać się jego zalotom przez tygodnie, aż w końcu mnie złamał, błagając, bym towarzyszyła mu na gali charytatywnej, aby nie musiał pojawić się sam. To był cały wielki plan, by mnie zdobyć. Zabrał mnie do drogiego butiku, nalegając, że muszę mieć odpowiednią sukienkę i jak muszę być prezentacyjna, jeśli mam być u jego boku. To było poprzedzone wizytą w absurdalnie drogim salonie. To było marzenie każdej biednej dziewczyny. Jakie miałam szczęście? Wszechświat w końcu mi się odwdzięczał, a po całej mojej ciężkiej pracy, aby tu dotrzeć, w końcu dostawałam łatwiejszą drogę w życiu, dla odmiany.
To było miesiąc temu, a od tego czasu każdego dnia, Creedon naciskał mnie coraz mocniej, żeby mnie złamać. Dałam mu więcej niż kiedykolwiek komukolwiek wcześniej. Wkrótce miałam mu się poddać całkowicie. Nie miałam już nic więcej do zaoferowania. Skupiłam się tak bardzo na moich studiach, że nie myślałam o niczym innym, tylko o dojściu do tego punktu w mojej karierze. Ciągłe kolacje, pokazy i przyjęcia, na które chodziliśmy, wymagały nowej sukienki, niezależnie od moich protestów. Wysyłał mnie do domu z torbami pełnymi markowych ubrań do pracy, które sam zamawiał. Był o wiele więcej, niż zasługiwałam, ale jakaś część mnie, jakiś instynkt głęboko wewnątrz, pragnęła ulec i pozwolić sobie na to szczęście, a jednak inna część była czujna i trzymała mnie na baczności. Mój wujek Jake zwykł mówić, żebym słuchała swojego instynktu, że kiedy wszystko inne zawiedzie, on mnie poprowadzi. Ciągle walczyłam, której części słuchać w odniesieniu do Creedona. Moje ciało pragnęło go jak drewno pragnie ognia. Był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Kręcone, czarne jak noc włosy, lodowato niebieskie oczy i szerokie ramiona; czasami zastanawiałam się, czy nie jest częściowo Wikingiem, albo dzieckiem pobłogosławionym przez bogów. To pewnie dlatego wyglądał tak dobrze na wszystkich tych okładkach magazynów.
Zazdrość towarzyszyła jego uwadze w miejscu pracy. Sekretarki patrzyły na mnie z pogardą, kiedy zbliżałam się do biura. Czułam, jak ich spojrzenia palą mi plecy, gdziekolwiek się ruszałam; szeptane komentarze, które myśleli, że nie słyszę, i złośliwe spojrzenia od mężczyzn, którzy nie mogli znieść, że kobieta pracowała ciężej niż oni, aby dojść do tego miejsca w tak krótkim czasie. Dla nich mogła być tylko jedna przyczyna, dla której tak szybko awansowałam – pochylałam się nad biurkiem. Żart był na nich. Nie dałam mu jeszcze tak wiele... Jeszcze. Oczywiście, byliśmy blisko, a ja wiedziałam, że jego cierpliwość się kończy. Z całym tym plotkowaniem i dramatem, jakie nasz związek poza pracą powodował, nie chciałam nikomu dawać powodów do potwierdzenia ich przypuszczeń. Najnowszy komentarz Creedona: „Znowu zaczyna się to księżniczkowe gówno.” Zaczynałam czuć się z tym źle, moja reputacja była już zszargana w oczach wszystkich, jaki był sens odkładania tego na później?
Wyrywając się z myśli, poczułam narastający niepokój. Latrisha, jego była, a także jedna z jego partnerek, była w środku, wraz z czterema innymi mężczyznami. Skupiłam się na stłumionych głosach.
„Gdzie jest ta twoja biurowa dziwka, Creedon? Musi być niezłą laską. Nawet nie potrafi przynieść kawy, zanim ostygnie,” narzekał Michał. „Jaki sens trzymać taką kobietę? Nawet nie jest twojego pokroju.”
Jego pokroju?
„Wiesz, Michał, lubię ładne dodatki, poza tym, jest mądrzejsza, niż wygląda. Nawet nie musiała przekupywać dyrektora, żeby zdać końcowy egzamin,” dogryzał.
Dodatek?
Nie jego pokroju?
„Przestań bawić się tą dziewczyną. Daj jej czek i poślij ją w drogę,” nalegał Paul. "Pozwalasz jej zbliżyć się za bardzo do siebie, do nas wszystkich. Nie wspominając o skandalu, który wybuchnie w prasie, gdy zorientują się, że to biedna dziewczyna ze wsi. Ameryka się w niej zakocha, a potem zmiażdżysz ich serca, gdy skończysz się nią bawić. To nie jest obraz, który chcemy przedstawiać...” Cisza zawisła w powietrzu, gdy ostatnie słowo przerwał dźwięk pięści uderzających o stół.
„Ona jest moja! Jak zdecyduję się nią bawić, to nie twoja sprawa. Czy zdecyduję się ją ruchać, zapłodnić czy porzucić, pamiętaj, kto tu rządzi.” Jego głos brzmiał groźnie, gniew był wybuchowy. „Jeśli chcę ją używać jako kubeł na spermę i wyrzucić, to tak zrobię,” warknął.
Zapłodnić mnie? Porzucić? Kubeł na spermę? Nie ma mowy!
„Jest ładna, przyznaję, ale nie ma dla ciebie żadnej wartości, Creedon. Jest bezwartościowa. Po prostu kamyk w morzu diamentów, kochanie. Możesz wybrać każdą kobietę, jaką chcesz. Wyruchaj ją i podpisz się pod nią,” wypluła Latrisha. „Jeśli chciałeś przypadek charytatywny, mogłam znaleźć ci bardziej uległą. Ta stanie się bólem w twoim tyłku. Nie ma w niej ani jednej uległej kości, poza tą, którą pokazuje na swojej ładnej twarzy, gdy podaje lunch. Potrzebujesz suki, która będzie cię szanować i poddawać się.”
„I dlatego, Latrisho, jesteś moją byłą. Nie wiesz, czego naprawdę pragnie mężczyzna.”
„Och, chcesz kogoś, kto będzie cię zwalczał na każdym kroku? Proszę bardzo, K. Szybko ci się to znudzi. Zasługujesz na coś lepszego, kochanie,” dodała lekko.
Ktoś, proszę, niech wytrze wirtualne wymioty, które ta kobieta właśnie wylała.
„Mam ją pod kontrolą, Trisha, odwal się.”
Kontrola? A, nie ma mowy! To ostatnie zdanie wywołało we mnie spiralę. Nie spotkał jeszcze południowej suki, która nie bierze gówna od nikogo.
Gniew przeszył mnie. Byłam dla niego tylko lalką. Okazałam się jednak mądrzejsza niż większość innych kobiet, na które polował, przynajmniej tak myślałam. Najwyraźniej zapomniałam o tym; zagubiłam się w bajkowym romansie, jak głupia wieśniaczka, za którą mnie mieli. Zgubiłam siebie, gdzieś między utratą matki a wujka. Była tylko Misty, moja jedyna przyjaciółka na tym świecie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że nigdy nie obchodziło go, przez co przeszłam, ukryta za maską uśmiechów na jego głupich imprezach i konferencjach prasowych, podczas gdy nadal pogrążałam się w żałobie. Prawie nic mu o sobie nie powiedziałam. Zawsze wiedziałam, że zrozumie swój błąd, zwracając na mnie uwagę. Naprawdę nic dla niego nie znaczyłam.
No to jazda.
Ręce trzęsły mi się ze złości, gdy łokciem otworzyłam drzwi do sali konferencyjnej. Patrzył na wszystkich z wściekłością. „Czym dokładnie jest dla ciebie moja rasa, Creedon? Dodatkiem? Pieprzoną lalką, którą można ubierać? Myślałam, że jesteś inny. Nigdy o to nie prosiłam, ale jeśli tak bardzo zależy ci na zniszczeniu kariery, na którą ciężko pracowałam, to niech tak będzie. Pozwól, że coś wyjaśnię, cholernie jasno,” powiedziałam, przewracając tacę na jego kolana, „Nigdy nie będę kurwą dla takiego egoistycznego gnoja jak ty.” Wciąż trzymałam stos raportów w ręce. Machnęłam nimi przed jego zszokowaną twarzą, patrząc wszystkim w oczy, po czym rzuciłam je na stół. „Ta bezwartościowa suka zapewniła ci kontrakt z Lords and Sons.” Harowałam jak wół, żeby zamknąć ten deal. Lords and Sons zgodzili się tylko dlatego, że byłam tak szczera i zaangażowana.
Pokręciłam głową i odwróciłam się do Creedona. „Ty! Ty, Creedon Rothas McAllister, jesteś kawałkiem końskiego łajna, i możesz sobie zabrać wszystko, co mi kupiłeś. Nie myśl przez chwilę, że można mnie kupić, bo nie chcę i nigdy nie chciałam żadnej z tych rzeczy. Odrzucam to wszystko. Odrzucam ciebie,” wykrztusiłam z taką wściekłością, że moje kończyny drżały, oczy dziwnie się czuły, jakbym widziała przez tunel, paznokcie wbijały się w dłonie, a włosy na ramionach stanęły dęba.
Jego oczy patrzyły na mnie przerażone, zanim upadł na podłogę, trzymając się za klatkę piersiową. Otworzyłam drzwi i wybiegłam. Ścisk w sercu narastał, przebijając się przez adrenalinowy zamęt. Byłam zdeterminowana, by chwycić swoją torbę i zostawić to wszystko za sobą. Moja mama nie wychowała głupca. On po prostu oślepił mnie, żebym nie widziała całego obrazu i sprawił, że zrujnowałam wszystko, na co pracowałam przez całe życie. Po tych plotkach na pewno nie znajdę już takiej pracy. Moje stopy poruszały się szybko, ale umysł zbyt późno zauważył szybko zbliżającą się postać. W jednej chwili winda otwierała się dla mnie, w następnej byłam przyciśnięta do jej tylnej ściany, z wściekłym Creedonem górującym nade mną i jego rękami wokół mojej smukłej szyi, wyciskającymi ze mnie życie.
„Nikt mnie nie odrzuca!” ryknął na mnie. Splunęłam mu w twarz, zanim poczułam ból promieniujący po boku policzka. Wszystko stało się zamglone, zanim zapadła ciemność.
Ostatnie Rozdziały
#198 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#197 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#196 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#195 Rozdział 195
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#194 Rozdział 194
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#193 Rozdział 193
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#192 Rozdział 192
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#191 Rozdział 191
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#190 Rozdział 190
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#189 Rozdział 189
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












