
Jej CEO Prześladowca i Jej Druga Szansa na Partnera
Lilly W Valley · Zakończone · 174.3k słów
Wstęp
„Gdzie jest ta twoja dziwka, Creedon? Musi być niezła w łóżku. Kawa będzie zimna,” narzekał Michael. „Jaki jest sens trzymać ją przy sobie? Nawet nie jest z twojego środowiska.”
Nie z jego środowiska?
„Wiesz, że lubię ładne dodatki. Poza tym, jest mądrzejsza niż wygląda.”
Dodatek?
„Przestań się bawić z tą dziewczyną. Pozwalasz jej zbliżyć się za bardzo do nas. Nie wspominając o skandalu, który wybuchnie w prasie, kiedy zorientują się, że jest biedną dziewczyną ze wsi. Ameryka ją pokocha, a ty ich zniszczysz, gdy skończysz z nią. Zły wizerunek...” Dźwięk uderzeń w stół uciszył pokój.
„Ona jest moja! Nie jest twoim zmartwieniem. Mogę ją pieprzyć, zapłodnić, albo wyrzucić, pamiętaj, kto tu rządzi. Jeśli chcę używać jej jako wiadra na spermę, to będę.” Jego gniew był eksplozją.
Zapłodnić mnie? Wyrzucić? Wiadro na spermę? Nie ma mowy!*
„Jest ładna, ale nie ma dla ciebie wartości, Creedon. Kamyk w morzu diamentów, kochanie. Możesz mieć każdą kobietę, jaką zechcesz. Wyżyj się na niej i podpisz jej zwolnienie,” wypluła Latrisha. „Ta będzie ci tylko przeszkadzać. Potrzebujesz suki, która się podporządkuje.”
Ktoś, proszę, niech zmyje te słowne wymiociny, które właśnie wypluła ta kobieta.
„Mam ją pod kontrolą, Trisha, odwal się.”
Kontrola? O nie, na pewno nie! Nie spotkał jeszcze południowej dziewczyny, która nie przyjmuje żadnego gówna.
Wściekłość narastała, gdy łokciem otworzyłam drzwi.
No to wszystko na jedną kartę.
Rozdział 1
Rozdział 1
Adelaide
Ostatnie kilka miesięcy było szalone, ledwo miałam czas na żałobę, zanim zostałam rzucona w rolę nowej stażystki w Alpha Enterprises. Sześć miesięcy później awansowałam na jego osobistą asystentkę. Chociaż chciałam wierzyć, że to wszystko zasługa mojej niesamowitej pracy, mój szef miał jednak inne rzeczy na głowie.
Zatrzymałam się przy uchylonych drzwiach sali konferencyjnej, trzymając w rękach stos raportów, na których niepewnie próbowałam zrównoważyć tacę z kawami. Creedon Rothas McAllister był budzącym respekt CEO Alpha Enterprises, wiodącej firmy technologicznej na Zachodniej Półkuli, a ja byłam jego najnowszą stażystką, a teraz osobistą asystentką. Skupiłam się, by wejść z maską obojętności, którą często nosiłam w biurze. Jasna, wesoła, elegancka asystentka, z każdym blond włosem strategicznie ułożonym w wyrafinowany, gładki kok.
Creedon jednak postanowił, że musi ten kok przearanżować, kiedy rano wyrwał go z miejsca. Nalegał, że musi posmakować moich ust, kiedy podałam mu kawę. Wciąż czułam się z tym niepewnie; ten akt był oczywisty. Wszyscy wiedzieli, że byliśmy parą, słynny CEO i wschodząca stażystka, która stała się asystentką. Wiedziałam, co wszyscy myśleli, ale starałam się zachować profesjonalizm w pracy. Creedon jednak nie przejmował się tym. Trudno było mu odmówić, miał aurę uroku i niebezpieczeństwa, która sprawiała, że każda kobieta czuła motyle w brzuchu. Próbowałam opierać się jego zalotom przez tygodnie, aż w końcu mnie złamał, błagając, bym towarzyszyła mu na gali charytatywnej, aby nie musiał pojawić się sam. To był cały wielki plan, by mnie zdobyć. Zabrał mnie do drogiego butiku, nalegając, że muszę mieć odpowiednią sukienkę i jak muszę być prezentacyjna, jeśli mam być u jego boku. To było poprzedzone wizytą w absurdalnie drogim salonie. To było marzenie każdej biednej dziewczyny. Jakie miałam szczęście? Wszechświat w końcu mi się odwdzięczał, a po całej mojej ciężkiej pracy, aby tu dotrzeć, w końcu dostawałam łatwiejszą drogę w życiu, dla odmiany.
To było miesiąc temu, a od tego czasu każdego dnia, Creedon naciskał mnie coraz mocniej, żeby mnie złamać. Dałam mu więcej niż kiedykolwiek komukolwiek wcześniej. Wkrótce miałam mu się poddać całkowicie. Nie miałam już nic więcej do zaoferowania. Skupiłam się tak bardzo na moich studiach, że nie myślałam o niczym innym, tylko o dojściu do tego punktu w mojej karierze. Ciągłe kolacje, pokazy i przyjęcia, na które chodziliśmy, wymagały nowej sukienki, niezależnie od moich protestów. Wysyłał mnie do domu z torbami pełnymi markowych ubrań do pracy, które sam zamawiał. Był o wiele więcej, niż zasługiwałam, ale jakaś część mnie, jakiś instynkt głęboko wewnątrz, pragnęła ulec i pozwolić sobie na to szczęście, a jednak inna część była czujna i trzymała mnie na baczności. Mój wujek Jake zwykł mówić, żebym słuchała swojego instynktu, że kiedy wszystko inne zawiedzie, on mnie poprowadzi. Ciągle walczyłam, której części słuchać w odniesieniu do Creedona. Moje ciało pragnęło go jak drewno pragnie ognia. Był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Kręcone, czarne jak noc włosy, lodowato niebieskie oczy i szerokie ramiona; czasami zastanawiałam się, czy nie jest częściowo Wikingiem, albo dzieckiem pobłogosławionym przez bogów. To pewnie dlatego wyglądał tak dobrze na wszystkich tych okładkach magazynów.
Zazdrość towarzyszyła jego uwadze w miejscu pracy. Sekretarki patrzyły na mnie z pogardą, kiedy zbliżałam się do biura. Czułam, jak ich spojrzenia palą mi plecy, gdziekolwiek się ruszałam; szeptane komentarze, które myśleli, że nie słyszę, i złośliwe spojrzenia od mężczyzn, którzy nie mogli znieść, że kobieta pracowała ciężej niż oni, aby dojść do tego miejsca w tak krótkim czasie. Dla nich mogła być tylko jedna przyczyna, dla której tak szybko awansowałam – pochylałam się nad biurkiem. Żart był na nich. Nie dałam mu jeszcze tak wiele... Jeszcze. Oczywiście, byliśmy blisko, a ja wiedziałam, że jego cierpliwość się kończy. Z całym tym plotkowaniem i dramatem, jakie nasz związek poza pracą powodował, nie chciałam nikomu dawać powodów do potwierdzenia ich przypuszczeń. Najnowszy komentarz Creedona: „Znowu zaczyna się to księżniczkowe gówno.” Zaczynałam czuć się z tym źle, moja reputacja była już zszargana w oczach wszystkich, jaki był sens odkładania tego na później?
Wyrywając się z myśli, poczułam narastający niepokój. Latrisha, jego była, a także jedna z jego partnerek, była w środku, wraz z czterema innymi mężczyznami. Skupiłam się na stłumionych głosach.
„Gdzie jest ta twoja biurowa dziwka, Creedon? Musi być niezłą laską. Nawet nie potrafi przynieść kawy, zanim ostygnie,” narzekał Michał. „Jaki sens trzymać taką kobietę? Nawet nie jest twojego pokroju.”
Jego pokroju?
„Wiesz, Michał, lubię ładne dodatki, poza tym, jest mądrzejsza, niż wygląda. Nawet nie musiała przekupywać dyrektora, żeby zdać końcowy egzamin,” dogryzał.
Dodatek?
Nie jego pokroju?
„Przestań bawić się tą dziewczyną. Daj jej czek i poślij ją w drogę,” nalegał Paul. "Pozwalasz jej zbliżyć się za bardzo do siebie, do nas wszystkich. Nie wspominając o skandalu, który wybuchnie w prasie, gdy zorientują się, że to biedna dziewczyna ze wsi. Ameryka się w niej zakocha, a potem zmiażdżysz ich serca, gdy skończysz się nią bawić. To nie jest obraz, który chcemy przedstawiać...” Cisza zawisła w powietrzu, gdy ostatnie słowo przerwał dźwięk pięści uderzających o stół.
„Ona jest moja! Jak zdecyduję się nią bawić, to nie twoja sprawa. Czy zdecyduję się ją ruchać, zapłodnić czy porzucić, pamiętaj, kto tu rządzi.” Jego głos brzmiał groźnie, gniew był wybuchowy. „Jeśli chcę ją używać jako kubeł na spermę i wyrzucić, to tak zrobię,” warknął.
Zapłodnić mnie? Porzucić? Kubeł na spermę? Nie ma mowy!
„Jest ładna, przyznaję, ale nie ma dla ciebie żadnej wartości, Creedon. Jest bezwartościowa. Po prostu kamyk w morzu diamentów, kochanie. Możesz wybrać każdą kobietę, jaką chcesz. Wyruchaj ją i podpisz się pod nią,” wypluła Latrisha. „Jeśli chciałeś przypadek charytatywny, mogłam znaleźć ci bardziej uległą. Ta stanie się bólem w twoim tyłku. Nie ma w niej ani jednej uległej kości, poza tą, którą pokazuje na swojej ładnej twarzy, gdy podaje lunch. Potrzebujesz suki, która będzie cię szanować i poddawać się.”
„I dlatego, Latrisho, jesteś moją byłą. Nie wiesz, czego naprawdę pragnie mężczyzna.”
„Och, chcesz kogoś, kto będzie cię zwalczał na każdym kroku? Proszę bardzo, K. Szybko ci się to znudzi. Zasługujesz na coś lepszego, kochanie,” dodała lekko.
Ktoś, proszę, niech wytrze wirtualne wymioty, które ta kobieta właśnie wylała.
„Mam ją pod kontrolą, Trisha, odwal się.”
Kontrola? A, nie ma mowy! To ostatnie zdanie wywołało we mnie spiralę. Nie spotkał jeszcze południowej suki, która nie bierze gówna od nikogo.
Gniew przeszył mnie. Byłam dla niego tylko lalką. Okazałam się jednak mądrzejsza niż większość innych kobiet, na które polował, przynajmniej tak myślałam. Najwyraźniej zapomniałam o tym; zagubiłam się w bajkowym romansie, jak głupia wieśniaczka, za którą mnie mieli. Zgubiłam siebie, gdzieś między utratą matki a wujka. Była tylko Misty, moja jedyna przyjaciółka na tym świecie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że nigdy nie obchodziło go, przez co przeszłam, ukryta za maską uśmiechów na jego głupich imprezach i konferencjach prasowych, podczas gdy nadal pogrążałam się w żałobie. Prawie nic mu o sobie nie powiedziałam. Zawsze wiedziałam, że zrozumie swój błąd, zwracając na mnie uwagę. Naprawdę nic dla niego nie znaczyłam.
No to jazda.
Ręce trzęsły mi się ze złości, gdy łokciem otworzyłam drzwi do sali konferencyjnej. Patrzył na wszystkich z wściekłością. „Czym dokładnie jest dla ciebie moja rasa, Creedon? Dodatkiem? Pieprzoną lalką, którą można ubierać? Myślałam, że jesteś inny. Nigdy o to nie prosiłam, ale jeśli tak bardzo zależy ci na zniszczeniu kariery, na którą ciężko pracowałam, to niech tak będzie. Pozwól, że coś wyjaśnię, cholernie jasno,” powiedziałam, przewracając tacę na jego kolana, „Nigdy nie będę kurwą dla takiego egoistycznego gnoja jak ty.” Wciąż trzymałam stos raportów w ręce. Machnęłam nimi przed jego zszokowaną twarzą, patrząc wszystkim w oczy, po czym rzuciłam je na stół. „Ta bezwartościowa suka zapewniła ci kontrakt z Lords and Sons.” Harowałam jak wół, żeby zamknąć ten deal. Lords and Sons zgodzili się tylko dlatego, że byłam tak szczera i zaangażowana.
Pokręciłam głową i odwróciłam się do Creedona. „Ty! Ty, Creedon Rothas McAllister, jesteś kawałkiem końskiego łajna, i możesz sobie zabrać wszystko, co mi kupiłeś. Nie myśl przez chwilę, że można mnie kupić, bo nie chcę i nigdy nie chciałam żadnej z tych rzeczy. Odrzucam to wszystko. Odrzucam ciebie,” wykrztusiłam z taką wściekłością, że moje kończyny drżały, oczy dziwnie się czuły, jakbym widziała przez tunel, paznokcie wbijały się w dłonie, a włosy na ramionach stanęły dęba.
Jego oczy patrzyły na mnie przerażone, zanim upadł na podłogę, trzymając się za klatkę piersiową. Otworzyłam drzwi i wybiegłam. Ścisk w sercu narastał, przebijając się przez adrenalinowy zamęt. Byłam zdeterminowana, by chwycić swoją torbę i zostawić to wszystko za sobą. Moja mama nie wychowała głupca. On po prostu oślepił mnie, żebym nie widziała całego obrazu i sprawił, że zrujnowałam wszystko, na co pracowałam przez całe życie. Po tych plotkach na pewno nie znajdę już takiej pracy. Moje stopy poruszały się szybko, ale umysł zbyt późno zauważył szybko zbliżającą się postać. W jednej chwili winda otwierała się dla mnie, w następnej byłam przyciśnięta do jej tylnej ściany, z wściekłym Creedonem górującym nade mną i jego rękami wokół mojej smukłej szyi, wyciskającymi ze mnie życie.
„Nikt mnie nie odrzuca!” ryknął na mnie. Splunęłam mu w twarz, zanim poczułam ból promieniujący po boku policzka. Wszystko stało się zamglone, zanim zapadła ciemność.
Ostatnie Rozdziały
#198 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#197 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#196 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#195 Rozdział 195
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#194 Rozdział 194
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#193 Rozdział 193
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#192 Rozdział 192
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#191 Rozdział 191
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#190 Rozdział 190
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026#189 Rozdział 189
Ostatnia Aktualizacja: 3/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zaproszenie śmierci
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?












