Rozdział 133 Jak mogła być niechciana

Słowa Isabelli uderzyły Michaela jak obuchem w głowę, aż mu się w głowie zakręciło.

— Cokolwiek zechcesz — wychrypiał Michael, a głos miał ciężki od pożądania. — Isabella, jestem cały twój.

Odwrócił się gwałtownie, rzucił Isabellę na łóżko i dopadł jej jak dzikie zwierzę. Zdarł z niej jaskrawoczer...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie