
Jej Tajemniczy Mąż CEO
Lila Moonstone · Zakończone · 513.4k słów
Wstęp
Odsunęła się z przerażeniem, a mężczyzna uśmiechnął się lekko. "Co, nigdy nie myślałaś o robieniu intymnych rzeczy ze mną?"
"Proszę pana, czyż nie jesteśmy w fikcyjnym małżeństwie?"
"Kto powiedział, że to fikcyjne małżeństwo?" Uniósł brew, a w jego tonie pojawiła się nuta niezadowolenia.
Przypomniała sobie zdradę narzeczonego, czując wewnętrzne rozdarcie. Gorący i głęboki pocałunek mężczyzny sprawił jej ogromny ból.
"Bądź grzeczna, zaraz będzie po wszystkim." Jego głos był niski i magnetyczny.
Od początku czuła, że ten mężczyzna z błyskawicznego małżeństwa jest niezwykły—eleganckie maniery, luksusowa rezydencja, drogie samochody, a nawet mógł sobie pozwolić na utrzymanie modelki! Jednak na dorocznym spotkaniu firmy, długo oczekiwany dziedzic okazał się być mężczyzną, który noc po nocy ją uwodził.
Plotkom naprawdę nie można wierzyć!
Rozdział 1
Isabella Taylor pomyślała, że chyba zaczyna wariować.
Ledwo weszła do pokoju hotelowego, od razu przycisnęła go do ściany, stanęła na palcach i pocałowała. Michael Johnson objął ją w pasie i pogłębił pocałunek.
Isabella nigdy wcześniej nie była tą, która robi pierwszy krok w taki sposób. Całowała niezdarnie, aż Michaelowi zabrakło tchu, ich języki splątały się w gwałtownej walce o dominację.
Czuła, że zaraz się osunie, więc odruchowo mocniej zacisnęła ramiona wokół szyi Michaela.
Nie mogła się powstrzymać od myśli: „Jak John Williams zdradzał, to też tak się całował z tamtą babą? Seks naprawdę jest dla faceta aż tak ważny?”
Michael wyczuł, że odpływa myślami, więc zacisnął zęby na jej płatku ucha, po czym lekko wdmuchnął powietrze do środka. Mrowiące ciepło rozlało się po jej ciele jak impuls elektryczny, wydobywając z jej gardła niekontrolowany jęk. Miała wrażenie, że całkiem opada z sił, i uczepiła się Michaela jak ostatniej deski ratunku.
Dłoń Michaela przesuwała się po jej plecach, usiłując odpiąć stanik, ale zapięcie nie chciało ustąpić. Podgryzając jej ucho, mruknął z nutą rozbawionej irytacji:
– Isabella, nie ogarniam tego.
Nagle zrobiło jej się trochę chłodno. Guziki jej bluzki były już rozpięte, a Michael dotykał jej piersi przez stanik. Twarz Isabeli zapłonęła żywą czerwienią i gwałtownie odepchnęła go od siebie.
– Przepraszam. – Opuściła głowę, nerwowo podciągając marynarkę, która zsunęła jej się aż do bioder. W duchu pluła sobie w brodę za taką brawurę i zastanawiała się, co on teraz o niej pomyśli. Jednocześnie czuła do siebie potężną odrazę. John zdradził ją, bo nie chciała z nim spać, a teraz ona sama była o krok od tego, żeby iść do łóżka z Michaelem, którego właściwie dopiero co poznała.
Michael patrzył na Isabelę, która wyglądała jak spłoszony króliczek – głowę miała pochyloną, wargi przygryzione ze wstydu. Nie wytrzymał, podszedł do niej, objął ją delikatnie, pocałował w czubek głowy i cicho powiedział:
– Isabella, ty wcale nie robisz nic złego. To, że przed ślubem się pilnowałaś, świadczy o tym, że jesteś porządną dziewczyną. Ale teraz jesteśmy małżeństwem, tak wygląda normalne życie pary.
„No właśnie! John mógł się bawić, ile wlezie, a ja jestem żoną Michaela. Dlaczego niby ja nie mogę?” – pomyślała Isabella.
Zaczepiła dłonie o jego szyję i pozwoliła, by zaniósł ją na łóżko.
W przytłumionym świetle lampki nocnej w końcu wyraźnie zobaczyła twarz swojego nowego męża.
Michael zawisł nad nią, jego mocne mięśnie ramion rysowały się wyraźnie, a potargane włosy opadały na czoło. Oczy, chłodne jak u samotnego wilka, mimo to błyszczały jakimś ukrytym uczuciem, a nos miał prosty i wysoki.
Isabella przypomniała sobie, jak jej dobra przyjaciółka, Olivia Smith, mówiła, że faceci z wysokim nosem zazwyczaj mają dobrze rozwinięte „męskie atuty”. Aż ją korciło, żeby to sprawdzić, ale nagle poczuła przy wewnętrznej stronie uda coś gorącego i twardego. Fala gorąca uderzyła jej do twarzy. W duchu zwyzywała się od idiotek, po czym zacisnęła powieki, nagle zbyt speszona, by patrzeć na Michaela nad sobą.
Michael spojrzał na leżącą pod nim Isabelę, która raz wpatrywała się w niego śmiertelnie poważnie, raz podśmiewała się cicho, a za chwilę znów czerwieniała i zawstydzona zamykała oczy. Nie mógł się powstrzymać od drobnej uszczypliwości:
– Isabella, wyglądam wystarczająco dobrze?
Uniósł dłoń i przesunął palcami po jej włosach rozsypanych na poduszce. W jego głosie pobrzmiewała ledwie skrywana napięta czułość.
– Tak – wymknęło jej się, gdy zaciśniętymi powiekami wbiła wzrok w ciemność, kurczowo ściskając prześcieradło. Od razu pożałowała, że powiedziała to tak bez zastanowienia.
– To co… możemy przejść do następnego etapu? – zapytał. Gdy poczuł, jak bardzo Isabella jest spięta, nagle pożałował, że tak przyspieszył sprawy i ją wystraszył. Już miał się odsunąć.
Nagle w głowie Isabeli jak żywe stanęły słowa jej byłego narzeczonego, Johna, które usłyszała, gdy przyłapała go w łóżku z inną: „Isabella tylko pozwala mi patrzeć, a nie dotykać. Kto wie, jaka ona naprawdę jest! Do ciebie w ogóle nie ma startu, jesteś taka miękka i ciepła.”
„John, ja też potrafię. Czemu nie mogłeś zaczekać?” pomyślała.
Z tą myślą Isabella śmiało oplotła rękami szyję Michaela.
Widząc, że Isabella nagle wzięła sprawy w swoje ręce, Michael z trudem zachował spokój i zachrypniętym głosem zapytał:
– Isabella, ty tak na poważnie? Jak już zaczniemy, to na całe życie.
Isabella uniosła głowę do jego ramienia i delikatnie je ugryzła, pokazując czynami, że mówi serio.
Rozsądek Michaela pękł jak szkło. Podniósł Isabellę, jedną ręką błądząc po jej przodzie, potem zsunął ją na dół pleców. Poczuł, jak bardzo jest spięta, więc zwolnił, opuszkami palców rysując powolne kółka na jej krzyżu.
Po kilku powtórzeniach ciało Isabelli stopniowo zmiękło. Jej ubranie zaczęło się z niej zsuwać, spływając po gładkich plecach, aż zawisło na linii pełnych pośladków.
Chłód na nagiej górnej części ciała sprawił, że Isabella zadrżała. Uświadomiwszy sobie, że jest odsłonięta, odruchowo skrzyżowała ręce na piersiach.
Michael szybko chwycił jej dłonie i przycisnął je nad jej głową.
– Isabella, teraz już za późno. To ty pierwsza mnie skusiłaś – wyszeptał jej do ucha zachrypniętym głosem, po czym dodał żałosnym tonem: – Isabella, nie bądź taka okrutna. Rozpalasz faceta, a potem umywasz ręce?
Szept Michaela tuż przy uchu musnął serce Isabelli jak piórko, aż cała stanęła w ogniu. Jego rozpalone usta przesuwały się po jej ciele, zostawiając na skórze ślad jak żar.
Temperatura ciała Isabelli coraz bardziej rosła, jakby topniała, rozpływając się w jedno wielkie ciepłe jezioro.
– Isabella, wchodzę – szepnął Michael.
Ich nagie ciała zetknęły się, splątali się ze sobą, a Michael zaczął się poruszać.
Choć Isabella była psychicznie przygotowana, nie mogła powstrzymać krzyku bólu. Łzy same popłynęły jej po policzkach.
Michael poczuł opór w jej ciele i aż ścisnęło mu się serce – z wrażenia i czułości naraz.
– Cicho, kochanie… zaraz minie – pocałował Isabellę, próbując ją uspokoić zachrypniętym głosem.
Ból mieszał się z dziwnym mrowieniem, przez co Isabella nie wiedziała, co ma czuć. Przygryzła niespokojnie wargę, jakby to miało jej ulżyć.
Mrowienie wkrótce przyćmiło ból. Podążając za rytmem Michaela, Isabella poczuła, jak krew zaczyna jej buzować, a po skórze przechodzą ciarki. Podbrzusze zrobiło się ciepłe, coraz pełniejsze, aż miała wrażenie, że zaraz odleci.
W chwili, gdy Isabella poczuła, że traci świadomość, zostaje już tylko ciało i ten wir w środku, gorący strumień wypełnił ją, a oni oboje opadli bezwładnie na łóżko.
Isabella czuła się jak ktoś, kto długo się dusił i nagle zaczerpnął powietrza. Dyszała ciężko, całkowicie pozbawiona sił.
– Chcesz się umyć? – Michael podniósł się i spojrzał na Isabellę. – Będzie ci lżej, lepiej zaśniesz po kąpieli.
Nie czekając na odpowiedź, wziął ją na ręce i zaniósł do łazienki. Jasne światło raziło, a Isabella poczuła się strasznie niepewnie. Nie była w stanie po prostu stanąć nago pod prysznicem przy Michaelu. Z drugiej strony, gdyby dalej się krygowała i uciekała, wyglądałoby to sztucznie. Więc nie zrobiła nic. Pozwoliła, by to on się nią zajął.
Na szczęście Michael dobrze rozumiał, że to był jej pierwszy raz. Delikatnie ją umył, a potem zaniósł z powrotem do łóżka.
Położył się na plecach, układając głowę Isabelli na swojej lewej piersi. Ich dolne ciała przylegały do siebie ciasno, nogi mieli splątane.
To była pierwsza noc Isabelli w jednym łóżku z mężczyzną. Od razu miała odruch, żeby wyrwać się z uścisku Michaela.
Wyczuwając to, Michael powoli przesunął prawą dłoń na jej ramię i zaczął delikatnie gładzić jej plecy, jakby uspokajał spłoszonego kociaka.
Isabella jakby zapomniała o wcześniejszym szaleństwie i wstydzie. Całkiem się wyciszyła, poddając się jego dotykowi. Słodkie muśnięcia dłoni Michaela, od szyi aż po plecy, ukołysały ją do snu. Zapadła w głęboki sen, aż obudziła ją seria energicznych puknięć do drzwi.
Ostatnie Rozdziały
#475 Rozdział 475 Powrót do Silvercrest City
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#474 Rozdział 474: Rodzina Castillo
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#473 Rozdział 473 Jej męka
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#472 Rozdział 472 Daisy
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#471 Rozdział 471 Natalia
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#470 Rozdział 470 Odwiedzanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#469 Rozdział 469 Odmowa wizyty
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#468 Rozdział 468 Małe Zgromadzenie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#467 Rozdział 467 Przypadkowe spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#466 Rozdział 466 Jej wybór
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.












