
Jej Tajemniczy Mąż CEO
Lila Moonstone · Zakończone · 513.4k słów
Wstęp
Odsunęła się z przerażeniem, a mężczyzna uśmiechnął się lekko. "Co, nigdy nie myślałaś o robieniu intymnych rzeczy ze mną?"
"Proszę pana, czyż nie jesteśmy w fikcyjnym małżeństwie?"
"Kto powiedział, że to fikcyjne małżeństwo?" Uniósł brew, a w jego tonie pojawiła się nuta niezadowolenia.
Przypomniała sobie zdradę narzeczonego, czując wewnętrzne rozdarcie. Gorący i głęboki pocałunek mężczyzny sprawił jej ogromny ból.
"Bądź grzeczna, zaraz będzie po wszystkim." Jego głos był niski i magnetyczny.
Od początku czuła, że ten mężczyzna z błyskawicznego małżeństwa jest niezwykły—eleganckie maniery, luksusowa rezydencja, drogie samochody, a nawet mógł sobie pozwolić na utrzymanie modelki! Jednak na dorocznym spotkaniu firmy, długo oczekiwany dziedzic okazał się być mężczyzną, który noc po nocy ją uwodził.
Plotkom naprawdę nie można wierzyć!
Rozdział 1
Isabella Taylor pomyślała, że chyba zaczyna wariować.
Ledwo weszła do pokoju hotelowego, od razu przycisnęła go do ściany, stanęła na palcach i pocałowała. Michael Johnson objął ją w pasie i pogłębił pocałunek.
Isabella nigdy wcześniej nie była tą, która robi pierwszy krok w taki sposób. Całowała niezdarnie, aż Michaelowi zabrakło tchu, ich języki splątały się w gwałtownej walce o dominację.
Czuła, że zaraz się osunie, więc odruchowo mocniej zacisnęła ramiona wokół szyi Michaela.
Nie mogła się powstrzymać od myśli: „Jak John Williams zdradzał, to też tak się całował z tamtą babą? Seks naprawdę jest dla faceta aż tak ważny?”
Michael wyczuł, że odpływa myślami, więc zacisnął zęby na jej płatku ucha, po czym lekko wdmuchnął powietrze do środka. Mrowiące ciepło rozlało się po jej ciele jak impuls elektryczny, wydobywając z jej gardła niekontrolowany jęk. Miała wrażenie, że całkiem opada z sił, i uczepiła się Michaela jak ostatniej deski ratunku.
Dłoń Michaela przesuwała się po jej plecach, usiłując odpiąć stanik, ale zapięcie nie chciało ustąpić. Podgryzając jej ucho, mruknął z nutą rozbawionej irytacji:
– Isabella, nie ogarniam tego.
Nagle zrobiło jej się trochę chłodno. Guziki jej bluzki były już rozpięte, a Michael dotykał jej piersi przez stanik. Twarz Isabeli zapłonęła żywą czerwienią i gwałtownie odepchnęła go od siebie.
– Przepraszam. – Opuściła głowę, nerwowo podciągając marynarkę, która zsunęła jej się aż do bioder. W duchu pluła sobie w brodę za taką brawurę i zastanawiała się, co on teraz o niej pomyśli. Jednocześnie czuła do siebie potężną odrazę. John zdradził ją, bo nie chciała z nim spać, a teraz ona sama była o krok od tego, żeby iść do łóżka z Michaelem, którego właściwie dopiero co poznała.
Michael patrzył na Isabelę, która wyglądała jak spłoszony króliczek – głowę miała pochyloną, wargi przygryzione ze wstydu. Nie wytrzymał, podszedł do niej, objął ją delikatnie, pocałował w czubek głowy i cicho powiedział:
– Isabella, ty wcale nie robisz nic złego. To, że przed ślubem się pilnowałaś, świadczy o tym, że jesteś porządną dziewczyną. Ale teraz jesteśmy małżeństwem, tak wygląda normalne życie pary.
„No właśnie! John mógł się bawić, ile wlezie, a ja jestem żoną Michaela. Dlaczego niby ja nie mogę?” – pomyślała Isabella.
Zaczepiła dłonie o jego szyję i pozwoliła, by zaniósł ją na łóżko.
W przytłumionym świetle lampki nocnej w końcu wyraźnie zobaczyła twarz swojego nowego męża.
Michael zawisł nad nią, jego mocne mięśnie ramion rysowały się wyraźnie, a potargane włosy opadały na czoło. Oczy, chłodne jak u samotnego wilka, mimo to błyszczały jakimś ukrytym uczuciem, a nos miał prosty i wysoki.
Isabella przypomniała sobie, jak jej dobra przyjaciółka, Olivia Smith, mówiła, że faceci z wysokim nosem zazwyczaj mają dobrze rozwinięte „męskie atuty”. Aż ją korciło, żeby to sprawdzić, ale nagle poczuła przy wewnętrznej stronie uda coś gorącego i twardego. Fala gorąca uderzyła jej do twarzy. W duchu zwyzywała się od idiotek, po czym zacisnęła powieki, nagle zbyt speszona, by patrzeć na Michaela nad sobą.
Michael spojrzał na leżącą pod nim Isabelę, która raz wpatrywała się w niego śmiertelnie poważnie, raz podśmiewała się cicho, a za chwilę znów czerwieniała i zawstydzona zamykała oczy. Nie mógł się powstrzymać od drobnej uszczypliwości:
– Isabella, wyglądam wystarczająco dobrze?
Uniósł dłoń i przesunął palcami po jej włosach rozsypanych na poduszce. W jego głosie pobrzmiewała ledwie skrywana napięta czułość.
– Tak – wymknęło jej się, gdy zaciśniętymi powiekami wbiła wzrok w ciemność, kurczowo ściskając prześcieradło. Od razu pożałowała, że powiedziała to tak bez zastanowienia.
– To co… możemy przejść do następnego etapu? – zapytał. Gdy poczuł, jak bardzo Isabella jest spięta, nagle pożałował, że tak przyspieszył sprawy i ją wystraszył. Już miał się odsunąć.
Nagle w głowie Isabeli jak żywe stanęły słowa jej byłego narzeczonego, Johna, które usłyszała, gdy przyłapała go w łóżku z inną: „Isabella tylko pozwala mi patrzeć, a nie dotykać. Kto wie, jaka ona naprawdę jest! Do ciebie w ogóle nie ma startu, jesteś taka miękka i ciepła.”
„John, ja też potrafię. Czemu nie mogłeś zaczekać?” pomyślała.
Z tą myślą Isabella śmiało oplotła rękami szyję Michaela.
Widząc, że Isabella nagle wzięła sprawy w swoje ręce, Michael z trudem zachował spokój i zachrypniętym głosem zapytał:
– Isabella, ty tak na poważnie? Jak już zaczniemy, to na całe życie.
Isabella uniosła głowę do jego ramienia i delikatnie je ugryzła, pokazując czynami, że mówi serio.
Rozsądek Michaela pękł jak szkło. Podniósł Isabellę, jedną ręką błądząc po jej przodzie, potem zsunął ją na dół pleców. Poczuł, jak bardzo jest spięta, więc zwolnił, opuszkami palców rysując powolne kółka na jej krzyżu.
Po kilku powtórzeniach ciało Isabelli stopniowo zmiękło. Jej ubranie zaczęło się z niej zsuwać, spływając po gładkich plecach, aż zawisło na linii pełnych pośladków.
Chłód na nagiej górnej części ciała sprawił, że Isabella zadrżała. Uświadomiwszy sobie, że jest odsłonięta, odruchowo skrzyżowała ręce na piersiach.
Michael szybko chwycił jej dłonie i przycisnął je nad jej głową.
– Isabella, teraz już za późno. To ty pierwsza mnie skusiłaś – wyszeptał jej do ucha zachrypniętym głosem, po czym dodał żałosnym tonem: – Isabella, nie bądź taka okrutna. Rozpalasz faceta, a potem umywasz ręce?
Szept Michaela tuż przy uchu musnął serce Isabelli jak piórko, aż cała stanęła w ogniu. Jego rozpalone usta przesuwały się po jej ciele, zostawiając na skórze ślad jak żar.
Temperatura ciała Isabelli coraz bardziej rosła, jakby topniała, rozpływając się w jedno wielkie ciepłe jezioro.
– Isabella, wchodzę – szepnął Michael.
Ich nagie ciała zetknęły się, splątali się ze sobą, a Michael zaczął się poruszać.
Choć Isabella była psychicznie przygotowana, nie mogła powstrzymać krzyku bólu. Łzy same popłynęły jej po policzkach.
Michael poczuł opór w jej ciele i aż ścisnęło mu się serce – z wrażenia i czułości naraz.
– Cicho, kochanie… zaraz minie – pocałował Isabellę, próbując ją uspokoić zachrypniętym głosem.
Ból mieszał się z dziwnym mrowieniem, przez co Isabella nie wiedziała, co ma czuć. Przygryzła niespokojnie wargę, jakby to miało jej ulżyć.
Mrowienie wkrótce przyćmiło ból. Podążając za rytmem Michaela, Isabella poczuła, jak krew zaczyna jej buzować, a po skórze przechodzą ciarki. Podbrzusze zrobiło się ciepłe, coraz pełniejsze, aż miała wrażenie, że zaraz odleci.
W chwili, gdy Isabella poczuła, że traci świadomość, zostaje już tylko ciało i ten wir w środku, gorący strumień wypełnił ją, a oni oboje opadli bezwładnie na łóżko.
Isabella czuła się jak ktoś, kto długo się dusił i nagle zaczerpnął powietrza. Dyszała ciężko, całkowicie pozbawiona sił.
– Chcesz się umyć? – Michael podniósł się i spojrzał na Isabellę. – Będzie ci lżej, lepiej zaśniesz po kąpieli.
Nie czekając na odpowiedź, wziął ją na ręce i zaniósł do łazienki. Jasne światło raziło, a Isabella poczuła się strasznie niepewnie. Nie była w stanie po prostu stanąć nago pod prysznicem przy Michaelu. Z drugiej strony, gdyby dalej się krygowała i uciekała, wyglądałoby to sztucznie. Więc nie zrobiła nic. Pozwoliła, by to on się nią zajął.
Na szczęście Michael dobrze rozumiał, że to był jej pierwszy raz. Delikatnie ją umył, a potem zaniósł z powrotem do łóżka.
Położył się na plecach, układając głowę Isabelli na swojej lewej piersi. Ich dolne ciała przylegały do siebie ciasno, nogi mieli splątane.
To była pierwsza noc Isabelli w jednym łóżku z mężczyzną. Od razu miała odruch, żeby wyrwać się z uścisku Michaela.
Wyczuwając to, Michael powoli przesunął prawą dłoń na jej ramię i zaczął delikatnie gładzić jej plecy, jakby uspokajał spłoszonego kociaka.
Isabella jakby zapomniała o wcześniejszym szaleństwie i wstydzie. Całkiem się wyciszyła, poddając się jego dotykowi. Słodkie muśnięcia dłoni Michaela, od szyi aż po plecy, ukołysały ją do snu. Zapadła w głęboki sen, aż obudziła ją seria energicznych puknięć do drzwi.
Ostatnie Rozdziały
#475 Rozdział 475 Powrót do Silvercrest City
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#474 Rozdział 474: Rodzina Castillo
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#473 Rozdział 473 Jej męka
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#472 Rozdział 472 Daisy
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#471 Rozdział 471 Natalia
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#470 Rozdział 470 Odwiedzanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#469 Rozdział 469 Odmowa wizyty
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#468 Rozdział 468 Małe Zgromadzenie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#467 Rozdział 467 Przypadkowe spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#466 Rozdział 466 Jej wybór
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












