
Jej Tajemniczy Mąż CEO
Lila Moonstone · Zakończone · 513.4k słów
Wstęp
Odsunęła się z przerażeniem, a mężczyzna uśmiechnął się lekko. "Co, nigdy nie myślałaś o robieniu intymnych rzeczy ze mną?"
"Proszę pana, czyż nie jesteśmy w fikcyjnym małżeństwie?"
"Kto powiedział, że to fikcyjne małżeństwo?" Uniósł brew, a w jego tonie pojawiła się nuta niezadowolenia.
Przypomniała sobie zdradę narzeczonego, czując wewnętrzne rozdarcie. Gorący i głęboki pocałunek mężczyzny sprawił jej ogromny ból.
"Bądź grzeczna, zaraz będzie po wszystkim." Jego głos był niski i magnetyczny.
Od początku czuła, że ten mężczyzna z błyskawicznego małżeństwa jest niezwykły—eleganckie maniery, luksusowa rezydencja, drogie samochody, a nawet mógł sobie pozwolić na utrzymanie modelki! Jednak na dorocznym spotkaniu firmy, długo oczekiwany dziedzic okazał się być mężczyzną, który noc po nocy ją uwodził.
Plotkom naprawdę nie można wierzyć!
Rozdział 1
Isabella Taylor pomyślała, że chyba zaczyna wariować.
Ledwo weszła do pokoju hotelowego, od razu przycisnęła go do ściany, stanęła na palcach i pocałowała. Michael Johnson objął ją w pasie i pogłębił pocałunek.
Isabella nigdy wcześniej nie była tą, która robi pierwszy krok w taki sposób. Całowała niezdarnie, aż Michaelowi zabrakło tchu, ich języki splątały się w gwałtownej walce o dominację.
Czuła, że zaraz się osunie, więc odruchowo mocniej zacisnęła ramiona wokół szyi Michaela.
Nie mogła się powstrzymać od myśli: „Jak John Williams zdradzał, to też tak się całował z tamtą babą? Seks naprawdę jest dla faceta aż tak ważny?”
Michael wyczuł, że odpływa myślami, więc zacisnął zęby na jej płatku ucha, po czym lekko wdmuchnął powietrze do środka. Mrowiące ciepło rozlało się po jej ciele jak impuls elektryczny, wydobywając z jej gardła niekontrolowany jęk. Miała wrażenie, że całkiem opada z sił, i uczepiła się Michaela jak ostatniej deski ratunku.
Dłoń Michaela przesuwała się po jej plecach, usiłując odpiąć stanik, ale zapięcie nie chciało ustąpić. Podgryzając jej ucho, mruknął z nutą rozbawionej irytacji:
– Isabella, nie ogarniam tego.
Nagle zrobiło jej się trochę chłodno. Guziki jej bluzki były już rozpięte, a Michael dotykał jej piersi przez stanik. Twarz Isabeli zapłonęła żywą czerwienią i gwałtownie odepchnęła go od siebie.
– Przepraszam. – Opuściła głowę, nerwowo podciągając marynarkę, która zsunęła jej się aż do bioder. W duchu pluła sobie w brodę za taką brawurę i zastanawiała się, co on teraz o niej pomyśli. Jednocześnie czuła do siebie potężną odrazę. John zdradził ją, bo nie chciała z nim spać, a teraz ona sama była o krok od tego, żeby iść do łóżka z Michaelem, którego właściwie dopiero co poznała.
Michael patrzył na Isabelę, która wyglądała jak spłoszony króliczek – głowę miała pochyloną, wargi przygryzione ze wstydu. Nie wytrzymał, podszedł do niej, objął ją delikatnie, pocałował w czubek głowy i cicho powiedział:
– Isabella, ty wcale nie robisz nic złego. To, że przed ślubem się pilnowałaś, świadczy o tym, że jesteś porządną dziewczyną. Ale teraz jesteśmy małżeństwem, tak wygląda normalne życie pary.
„No właśnie! John mógł się bawić, ile wlezie, a ja jestem żoną Michaela. Dlaczego niby ja nie mogę?” – pomyślała Isabella.
Zaczepiła dłonie o jego szyję i pozwoliła, by zaniósł ją na łóżko.
W przytłumionym świetle lampki nocnej w końcu wyraźnie zobaczyła twarz swojego nowego męża.
Michael zawisł nad nią, jego mocne mięśnie ramion rysowały się wyraźnie, a potargane włosy opadały na czoło. Oczy, chłodne jak u samotnego wilka, mimo to błyszczały jakimś ukrytym uczuciem, a nos miał prosty i wysoki.
Isabella przypomniała sobie, jak jej dobra przyjaciółka, Olivia Smith, mówiła, że faceci z wysokim nosem zazwyczaj mają dobrze rozwinięte „męskie atuty”. Aż ją korciło, żeby to sprawdzić, ale nagle poczuła przy wewnętrznej stronie uda coś gorącego i twardego. Fala gorąca uderzyła jej do twarzy. W duchu zwyzywała się od idiotek, po czym zacisnęła powieki, nagle zbyt speszona, by patrzeć na Michaela nad sobą.
Michael spojrzał na leżącą pod nim Isabelę, która raz wpatrywała się w niego śmiertelnie poważnie, raz podśmiewała się cicho, a za chwilę znów czerwieniała i zawstydzona zamykała oczy. Nie mógł się powstrzymać od drobnej uszczypliwości:
– Isabella, wyglądam wystarczająco dobrze?
Uniósł dłoń i przesunął palcami po jej włosach rozsypanych na poduszce. W jego głosie pobrzmiewała ledwie skrywana napięta czułość.
– Tak – wymknęło jej się, gdy zaciśniętymi powiekami wbiła wzrok w ciemność, kurczowo ściskając prześcieradło. Od razu pożałowała, że powiedziała to tak bez zastanowienia.
– To co… możemy przejść do następnego etapu? – zapytał. Gdy poczuł, jak bardzo Isabella jest spięta, nagle pożałował, że tak przyspieszył sprawy i ją wystraszył. Już miał się odsunąć.
Nagle w głowie Isabeli jak żywe stanęły słowa jej byłego narzeczonego, Johna, które usłyszała, gdy przyłapała go w łóżku z inną: „Isabella tylko pozwala mi patrzeć, a nie dotykać. Kto wie, jaka ona naprawdę jest! Do ciebie w ogóle nie ma startu, jesteś taka miękka i ciepła.”
„John, ja też potrafię. Czemu nie mogłeś zaczekać?” pomyślała.
Z tą myślą Isabella śmiało oplotła rękami szyję Michaela.
Widząc, że Isabella nagle wzięła sprawy w swoje ręce, Michael z trudem zachował spokój i zachrypniętym głosem zapytał:
– Isabella, ty tak na poważnie? Jak już zaczniemy, to na całe życie.
Isabella uniosła głowę do jego ramienia i delikatnie je ugryzła, pokazując czynami, że mówi serio.
Rozsądek Michaela pękł jak szkło. Podniósł Isabellę, jedną ręką błądząc po jej przodzie, potem zsunął ją na dół pleców. Poczuł, jak bardzo jest spięta, więc zwolnił, opuszkami palców rysując powolne kółka na jej krzyżu.
Po kilku powtórzeniach ciało Isabelli stopniowo zmiękło. Jej ubranie zaczęło się z niej zsuwać, spływając po gładkich plecach, aż zawisło na linii pełnych pośladków.
Chłód na nagiej górnej części ciała sprawił, że Isabella zadrżała. Uświadomiwszy sobie, że jest odsłonięta, odruchowo skrzyżowała ręce na piersiach.
Michael szybko chwycił jej dłonie i przycisnął je nad jej głową.
– Isabella, teraz już za późno. To ty pierwsza mnie skusiłaś – wyszeptał jej do ucha zachrypniętym głosem, po czym dodał żałosnym tonem: – Isabella, nie bądź taka okrutna. Rozpalasz faceta, a potem umywasz ręce?
Szept Michaela tuż przy uchu musnął serce Isabelli jak piórko, aż cała stanęła w ogniu. Jego rozpalone usta przesuwały się po jej ciele, zostawiając na skórze ślad jak żar.
Temperatura ciała Isabelli coraz bardziej rosła, jakby topniała, rozpływając się w jedno wielkie ciepłe jezioro.
– Isabella, wchodzę – szepnął Michael.
Ich nagie ciała zetknęły się, splątali się ze sobą, a Michael zaczął się poruszać.
Choć Isabella była psychicznie przygotowana, nie mogła powstrzymać krzyku bólu. Łzy same popłynęły jej po policzkach.
Michael poczuł opór w jej ciele i aż ścisnęło mu się serce – z wrażenia i czułości naraz.
– Cicho, kochanie… zaraz minie – pocałował Isabellę, próbując ją uspokoić zachrypniętym głosem.
Ból mieszał się z dziwnym mrowieniem, przez co Isabella nie wiedziała, co ma czuć. Przygryzła niespokojnie wargę, jakby to miało jej ulżyć.
Mrowienie wkrótce przyćmiło ból. Podążając za rytmem Michaela, Isabella poczuła, jak krew zaczyna jej buzować, a po skórze przechodzą ciarki. Podbrzusze zrobiło się ciepłe, coraz pełniejsze, aż miała wrażenie, że zaraz odleci.
W chwili, gdy Isabella poczuła, że traci świadomość, zostaje już tylko ciało i ten wir w środku, gorący strumień wypełnił ją, a oni oboje opadli bezwładnie na łóżko.
Isabella czuła się jak ktoś, kto długo się dusił i nagle zaczerpnął powietrza. Dyszała ciężko, całkowicie pozbawiona sił.
– Chcesz się umyć? – Michael podniósł się i spojrzał na Isabellę. – Będzie ci lżej, lepiej zaśniesz po kąpieli.
Nie czekając na odpowiedź, wziął ją na ręce i zaniósł do łazienki. Jasne światło raziło, a Isabella poczuła się strasznie niepewnie. Nie była w stanie po prostu stanąć nago pod prysznicem przy Michaelu. Z drugiej strony, gdyby dalej się krygowała i uciekała, wyglądałoby to sztucznie. Więc nie zrobiła nic. Pozwoliła, by to on się nią zajął.
Na szczęście Michael dobrze rozumiał, że to był jej pierwszy raz. Delikatnie ją umył, a potem zaniósł z powrotem do łóżka.
Położył się na plecach, układając głowę Isabelli na swojej lewej piersi. Ich dolne ciała przylegały do siebie ciasno, nogi mieli splątane.
To była pierwsza noc Isabelli w jednym łóżku z mężczyzną. Od razu miała odruch, żeby wyrwać się z uścisku Michaela.
Wyczuwając to, Michael powoli przesunął prawą dłoń na jej ramię i zaczął delikatnie gładzić jej plecy, jakby uspokajał spłoszonego kociaka.
Isabella jakby zapomniała o wcześniejszym szaleństwie i wstydzie. Całkiem się wyciszyła, poddając się jego dotykowi. Słodkie muśnięcia dłoni Michaela, od szyi aż po plecy, ukołysały ją do snu. Zapadła w głęboki sen, aż obudziła ją seria energicznych puknięć do drzwi.
Ostatnie Rozdziały
#475 Rozdział 475 Powrót do Silvercrest City
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#474 Rozdział 474: Rodzina Castillo
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#473 Rozdział 473 Jej męka
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#472 Rozdział 472 Daisy
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#471 Rozdział 471 Natalia
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#470 Rozdział 470 Odwiedzanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#469 Rozdział 469 Odmowa wizyty
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#468 Rozdział 468 Małe Zgromadzenie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#467 Rozdział 467 Przypadkowe spotkanie
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026#466 Rozdział 466 Jej wybór
Ostatnia Aktualizacja: 4/30/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Szaleństwo dla Dwojga
Znany detektyw Oliver był czarujący, ale zarazem arogancki. W trakcie wspólnej pracy Oliver zaczął się do niej zbliżać. Razem rozwiązali serię dziwacznych morderstw, uratowali jej siostrę i w końcu odkryli ogromny spisek.
Niektóre tajemnice lepiej pozostawić nierozwiązane - ale niektóre sekrety domagały się ujawnienia, bez względu na koszty.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...












