Rozdział 215 Szukanie prawdy

Isabella nie miała już najmniejszej ochoty użerać się z Kenną. Udawała, że jej nie widzi, i spróbowała ją po prostu minąć.

Kenna podjechała na rowerze tuż przed nią, podała jej kask i rzuciła krótko:

– Wsiadaj. Zawiozę cię po prawdę.

Oczy Isabelli pociemniały od gniewu, kiedy warknęła na Kennę:

– ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie