Rozdział 309 Przymusowa rezygnacja

– Tato, naprawdę wolałbyś umrzeć, niż podpisać ten papier?

Kenna patrzyła na Alberta z góry, a w jej głosie słychać było wyraźne rozczarowanie.

Albert, przekonany, że własnym życiem zdoła szantażować Kennę, odparł butnie:

– Wolę zdechnąć, niż to podpisać.

– Dobrze. To siedź tu i czekaj na śmierć ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie